W Rzeszowie pojawiła się nowa moda. Deweloper wciąż nie ogłosił nic w sprawie sprzedaży ani nie udostępnił wizualizacji, a co najlepsze to, co pisze mój poprzednik, jest prawdą. Rozpoczęto już zalewanie kolejnej płyty.
Czasem lepiej tak, że kupisz coś co fizycznie istnieje i widzisz, że możesz wejść z wykonawcą np za tydzień, a nie tak, że opóźnienia, a kredyt trzeba płacić i mieszkać nie można, bo budowa nie skończona, albo jak w przypadku HRE na Podwisłoczu, że ani 1 m3 betonu nie ma wylanego, a teraz płącz.... To nie kwestia mody.