autor: Biedronek » 30 wrz 2025, 15:17
Pomijając sens(?) zakupu autobusów wodorowych, nic nie przyczyni się tak bardzo do większego wykorzystania komunikacji miejskiej jak rzeczowa korekta rozkładu jazdy. Od lat słyszę o badaniach, korektach, nowych - dodam chwilowych - liniach i już Ratusz, ZTM, czy media ogłaszają sukces.
Przecież to jedna wielka bzdura. Przecież te "wielkie" przetasowania (zmiana o kilka minut odjazdu autobusów - niekoniecznie każdemu na rękę, czy przedłużenie jakiejś linii o dwa przystanki to w końcu nic takiego! Ktoś, a konkretnie zdaje się ludzie z ZTM biorą pieniądze za organizację komunikacji w mieście. Zatem należy ruszyć zad i głowę, i brać się za robotę!!!
Podpowiem.
Pierwsze: należy ukrócić trasę długich linii, na dodatek takich, po których autobusy poruszają się jak po labiryncie, co - nie trzeba być tu alfą i omegą - sprzyja nagminnemu spóźnianiu się.
Drugie: po części w "konsekwencji" pierwszego: dobrze byłoby pomyśleć o ustanowieniu węzłów przesiadkowych, np. w okolicy stacji benzynowej (bez reklamy) zlokalizowanej przy Millenium Hall, tak aby osoba jadąca np. w zachodnią część miasta (bł. Karoliny i okolice) nie czekała na autobus(y), które muszą "przebić" się ze Słociny czy Malawy, na dodatek - a jakże - okrężną drogą (a żeby nie było: bez przesiadku i tak nie dojadą do celu).
W drugą stronę podobnie, jak również w kierunkach północ-południe.
Trzecie: "wzmocnienie" liczby połączeń w godzinach szczytu.
PS. Stolica innowacyji bez "wodorowców"? No jak to, przecież tak nie może być. Koszty zakupu i paliwa to już nie tak istotne(?)