Mieszkanie dla siebie

Wszystko co niezwiązane z istniejącymi już tematami, czyli o wszystkim i niczym

Re: Mieszkanie dla siebie

Postautor: cybermysz » 16 cze 2019, 16:02

Witam. Mam podobny problem. Zamierzam w najbliższym czasie kupić mieszkanie od dewelopera. Stoję jednak przed dylematem - jaki metraż? Aktualnie jestem singlem i wystarczyłaby kawalerka, ale patrząc przyszłościowo, to warto zainwestować w większe mieszkanie. Aktualnie wynajmuję pokój w peerelowskim mieszkaniu 54 m. kw. łącznie z balkonem. Całe mieszkanie wydaje się małe (szczególnie mała jest łazienka), ale może to przez stary układ pomieszczeń. Co byście doradzili singlowi, który kiedyś może mieć rodzinę i dzieci? Jestem zupełnie zielony w temacie, a metraż to pierwszy krok przy wyborze mieszkania.
cybermysz
Świeżak
 
Posty: 4
Na forum od: 16 cze 2019, 15:43

Re: Mieszkanie dla siebie

Postautor: Tomek1991 » 16 cze 2019, 17:54

Wiadomo - im większy, tym lepszy.
Myśląc o dłuższym okresie czasu, mając w perspektywie założenia rodziny, celowalbym w ok 60m2, tj dwie sypialnie i salon, kuchnia, lazienka.
Niżej nie warto schodzić, ponieważ przepłaca się mocno za m2, a ten dodatkowy pokój ma znaczenie w przypadku założenia rodziny.
Tomek1991
Zaangażowany
Zaangażowany
 
Posty: 271
Na forum od: 06 lut 2018, 19:39

Re: Mieszkanie dla siebie

Postautor: cybermysz » 16 cze 2019, 22:15

Też mi się wydaje, żeby nie schodzić poniżej 60 m². Jeśli nie założę rodziny, to pozostałe pokoje mogę wynająć.

Miałem okazję nocować w apartamentach w Krakowie. My w Smiley World (122 m²), druga grupa w Riverside (51 m²). Ten pierwszy ma 3 pokoje, z czego do 2 pokojów prowadzi dodatkowy korytarz. Taki układ pozwala na większą ciszę i prywatność. Drugi apartament jest kompaktowy - wejście do jedynego pokoju i łazienki bezpośrednio z salonu. W obu zwróciłem największą uwagę na kuchnię połączoną z salonem. Pierwszy raz spotkałem się z takim rozwiązaniem. Czy to obecnie standard w nowym budownictwie? W mieszkaniu hotelowym taki układ się sprawdza, ale we własnym mieszkaniu chyba lepiej mieć kuchnię osobno. Co o tym sądzicie?
cybermysz
Świeżak
 
Posty: 4
Na forum od: 16 cze 2019, 15:43

Re: Mieszkanie dla siebie

Postautor: cybermysz » 28 lip 2019, 20:22

Mieszkam obecnie na osiedlu Dąbrowskiego i nie mam ochoty się przenosić. Kilka sklepów spożywczych w zasięgu 5 minut pieszo, przystanek autobusowy tuż pod blokiem, targ, kilka szkół i uczelnia. Do Rynku 20 minut pieszo. Na zewnątrz duży plac zabaw z alejkami - przestrzeń dla ludzi, a nie hektarowy parking dla samochodów. Dookoła pełno drzew. Oby tego nie zabetonowali. W zimie w miarę czyste powietrze. Jedyna wada - warunki mieszkaniowe są nie najlepsze. Kolejna sprawa - mieszkanie idzie na sprzedaż i do końca roku musimy się wynieść, dlatego mi się śpieszy z podjęciem decyzji.

Celuję w mieszkanie ok. 60 m² lub więcej. Gdzie? Oto jest pytanie. Na pewno nie w rejonie oczyszczalni, bo smród jest nie do wytrzymania.

Priorytety są takie - w tej kolejności:

1. Jakość wykonania (dobrej jakości materiały, nowoczesne rozwiązania, brak wilgoci, pleśni, itd.)
2. W miarę czyste powietrze w zimie (najlepiej brak domków w pobliżu) i także w lecie
3. Parkingi podziemne lub wielopoziomowe, komórki lokatorskie (min. 2 rowery + dojdą inne rzeczy)
4. Osiedle w miarę nadające się do życia (drzewa, plac zabaw, odległość żeby przez okno nie zaglądać do sąsiada)
5. Co najmniej 1 sklep spożywczy do 5 minut pieszo (markety typu Lidl, Tesco, Biedronka nie liczą się)
6. Łatwy dostęp do komunikacji miejskiej (max 10 minut do przystanku)
7. Brak patologii

W centrum miasta budują Wikana Square koło Podpromia. Czy warto to rozważać? Na wizualizacjach całkiem fajnie to wygląda, a w praktyce różnie bywa. W pobliżu brak jakiegoś sensownego sklepu. W tych okolicach często śmierdzi z kanalizacji. Blisko też do mostu, gdzie nocami spotykają się fani 4 kółek. Waham się też przez bliskie sąsiedztwo z Wisłokiem - o tym za chwilę.

Przenieśmy się kawałek dalej. Koło telewizji powstają wieżowce. Też waham się ze względu na to, że są jeszcze bliżej rzeki.

Osiedle Olbrachta. Leży totalnie na obrzeżach. Jakiś autobus tam jeździ. Póki co to betonowe blokowisko wśród nieużytków.

Bloki między Lubelską a Warszawską. Kilka mieszkań koło biurowca wciąż jest wolnych, a podobno w okolicach budują coś nowego. Poważnie się nad tą lokalizacją zastanawiam, ale to jest klin między 2 wylotówkami i czy tam w miarę da się wytrzymać?

Przy granicy Rzeszowa, jadąc po płytach od ul. Lubelskiej, odkryłem szeregówki. Budowano też nowe.

Podobno na Warszawskiej też dużo budują (także poza Rzeszowem), ale nie zdążyłem jeszcze obczaić.

Osiedle Projektant (bł. Karoliny i okolice). Kolejna lokalizacja, którą rozważam, mimo że to obrzeża miasta i daleko do pracy. Zimą w miarę czyste powietrze.

Osiedle ul. Twardowskiego i okolice - bardzo fajne, ale chyba już brak wolnych mieszkań z rynku pierwotnego. Podobnie jak Nowe Miasto.

Witolda, Paderewskiego i okolice - coś tam się zaczęło budować. Z jednej strony miałbym blisko do pracy, z drugiej - domki na Słocinie mogą zimą zatruć całą okolicę. Sklepów też jak na lekarstwo.

Na koniec zostawmy mieszkania przy Wisłoku, bo o nich nasłuchałem się rewelacji od znajomych (np. pleśń w piwnicach i parkingach podziemnych). Gdyby nie to, to bym rozważał te lokalizacje. Nie przeszkadza mi fakt, że to tereny rekreacyjne. Lepsze to niż bliskość ruchliwych ulic.

Jakie lokalizacje rozważać? Czego unikać? Gdzie się udać i kto mógłby mi w tym pomóc? Spieszę się, bo chcę jak najszybciej dokonać zakupu.
cybermysz
Świeżak
 
Posty: 4
Na forum od: 16 cze 2019, 15:43

Re: Mieszkanie dla siebie

Postautor: Boss » 28 lip 2019, 22:42

Masz Cybermysz bajkowe wymagania. Znam taką miejscówkę ale jest 11 minut do komunikacji tak więc odpada.
Żart. Ale chętnie zapoznam się z Twoim wyborem.
Pozdrawiam Marcin
www.pbase.com/fotogrzebyk
Awatar użytkownika
Boss
Bywalec+
Bywalec+
 
Posty: 159
Na forum od: 30 cze 2014, 22:31
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Mieszkanie dla siebie

Postautor: cybermysz » 08 wrz 2019, 22:51

Odświeżam. Sprawa jest pilna. W ciągu max 2 miesięcy właściciel wypowiada nam najem i muszę podjąć decyzję:

1. Kupuję pewniaka - mieszkanie pod klucz na os. SkyRes lub na innym osiedlu - za odpowiednio wyższą cenę
2. Wynajmuję inną studencką dziurę i czekam na mieszkanie w lepszej lokalizacji (Tarasy nad Zalewem, Wikana Square)
3. Kupuję to mieszkanie pod wynajem, a za N lat kupuję docelowe mieszkanie od dewelopera, kiedy fundusze pozwolą

Przejdźmy do analizy. Niestety spóźniłem się z zakupem mieszkania po atrakcyjnej cenie. Gdybym 3 lata temu wiedział, że ceny aż tak wzrosną, to nie zwlekałbym ani chwili. Teraz może więcej się buduje, ale w mniej atrakcyjnych lokalizacjach. Obejrzałem z zewnątrz, co się buduje i przymierzam się do 2 osiedli: Wikana Square oraz Tarasy nad Zalewem. Na obie inwestycje trzeba zaczekać rok lub dwa. WS na wizualizacjach wygląda OK, ale niedługo ta okolica nie będzie nadawać się do życia. Obok powstanie kolejne osiedle, po drugiej stronie ulicy biurowiec z mieszkaniami, a co się z tym wiąże, to ul. Lenartowicza nie wytrzyma natężenia ruchu, nasili się problem braku miejsc parkingowych, a o jakimkolwiek skrawku zieleni będzie można zapomnieć. Już teraz nie jest tam zbyt przyjemnie - parking pod mostem, gdzie nocami spotykają się szybcy i wściekli + Podpromie, gdzie wszyscy kibice ładują samochodami. Tarasy już takiego szału na wizualizacji nie robią. Po środku beton jak na większości "nowoczesnych" osiedli. Ale to drugorzędna kwestia. Zalety? Lokalizacja! Prawie centrum. No i sklep pod nosem.

SkyRes to niestety betonowe królestwo. Deweloper popełnił wiele błędów przy projektowaniu osiedla. Byłem, widziałem. Parkingi wielopoziomowe stoją puste, bo trzeba płacić, a naziemne są zawalone i jeszcze narzekają, że nie ma gdzie parkować. Moim zdaniem parkingów naziemnych wcale tam nie powinno być. Na takim osiedlu potrzebna jest przestrzeń dla ludzi. Ten "plac zabaw" (specjalnie w cudzysłowie), do którego schodzi się po schodkach, to co to ma być? No i wylotówki po obu stronach. Hałas odczuwalny nawet po środku osiedla.

Przejdźmy do istoty problemu. Pierwsza opcja to jak najszybszy zakup mieszkania pod klucz. Takie są m.in. na SkyRes i na św. Kingi. Cieszę się nowym mieszkaniem, może nie do końca spełniającym moje oczekiwania, ale nie tułam się dalej po wynajętych i mogę się skupić na ważniejszych rzeczach. Druga opcja to zakup mieszkania w lepszej lokalizacji, a na takie trzeba poczekać i przez ten czas dalej muszę tułać się po wynajętych. Trzecia opcja to zakup obecnego mieszkania, gdzie przez jakiś czas bym jeszcze mieszkał, a potem, kiedy fundusze pozwolą, kupię nowe od dewelopera. Obawiam się jednak, że będę mocno w plecy, bo oprócz kredytu jeszcze gruntowny remont. Ale jakaś inwestycja jest, bo potem wynajmę.

Co radzicie?
cybermysz
Świeżak
 
Posty: 4
Na forum od: 16 cze 2019, 15:43

Poprzednia

Wróć do Hyde Park

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość