Pomnik "Czynu"

Opinie, komentarze, propozycje, sugestie dotyczące Rzeszowa.

Re: Pomnik "Czynu"

Postautor: pisul » 11 lut 2019, 20:17

Politycy rzeszowskiego pisu już wiedzą burzenie najbardziej rozpoznawalnego obiektu miasta głosów im nie przysporzy. A każdy boi się podpisać z nazwiska. To zaczęło się przerzucanie gorącego kartofla :lol:
Awatar użytkownika
pisul
Moderator
Moderator
 
Posty: 4346
Na forum od: 27 cze 2014, 21:40

Re: Pomnik "Czynu"

Postautor: Ole » 12 lut 2019, 12:02

A niebawem wybory do europarlamentu, później zwykłego ....
Mamy trochę czasu ale niestety "kupa kup" wciąż rośnie.
---------
Awatar użytkownika
Ole
Moderator
Moderator
 
Posty: 1041
Na forum od: 04 lip 2014, 9:23
Lokalizacja: Staromieście

Re: Pomnik "Czynu"

Postautor: ArDomin » 08 mar 2019, 20:46

Moi drodzy, oto cała prawda o pomniku z najlepszego źródła, bez medialnych manipulacji, plotek i bełkotu niepopartego żadnymi argumentami.

Miałem okazję rozmawiać niedawno z gwardianem klasztoru na temat m.in. pomnika. Kilka ciekawostek udostępnię, ponieważ nie prosił mnie, bym rozmowę zachował dla siebie. Bernardyni nie lubią rozmawiać z mediami, bo jak twierdzą, oni ciągle przekręcają ich słowa. Po pierwsze powiedział mi, że gdy miasto oddawało pomnik to prezydent powiedział mu "wzięliście sobie na głowę wielkiego strupa". Potem, jak twierdził zakonnik, pomnik był coraz bardziej lansowany i Ferenc zaczął przedstawiać się jako jego obrońca.

Bernardyni mieli kosztorys od firmy budowlanej, która rozbiórkę pomnika oszacowała na 350-400 tys. zł, więc pojawiający się w mediach koszt wyburzenia rzędu kilku albo nawet kilkudziesięciu milionów to absurd. Ksiądz podkreślił, że to oferta jednej firmy a przypuszcza, że gdyby zorganizować przetarg, to dałoby się to zrobić jeszcze taniej. Natomiast dużo wyższy byłby koszt remontu. Niedługo po przejęciu pomnika zlecono ekspertyzę naukowcom z AGH, która wykazała że stan pomnika jest fatalny i zbudowano go w sposób delikatnie mówiąc mało solidny (dotyczy to jakości prac i użytych materiałów). Remont mógłby kosztować od miliona do kilku milionów.

Co więc zrobią? Na wyburzenie pomnika wspomnianych 400 tys. nie mają. Na remont, który byłby dużo droższy tym bardziej. Nie ma szans na przerobienie pomnika - nie zgodził się na to autor, a po jego śmierci prawa autorskie przeszły na jego syna, który tym bardziej się na to nie zgadza. Oddanie lub sprzedanie działki z pomnikiem miastu jest wykluczone. Jak mi tłumaczył ksiądz, gdyby chcieli działkę sprzedać oskarżono by ich o chęć wzbogacenia się, a oddać za darmo nie chcą, bo jak twierdzi odebrano im dużo więcej terenów a to co dostali w ramach rekompensaty nie jest wystarczające. Pomnik będzie więc nadal należał do Bernardynów, będzie stał i niszczał aż zapadnie decyzja o jego wyburzeniu - na podstawie ustawy lub - cytując księdza - w związku z fatalnym stanem technicznym, gdy dojdzie do jego dalszego pogorszenia. Co ciekawe, ksiądz obstawiał raczej tą drugą opcję, nie do końca poważnie podchodząc do ustawy. Mówił o niej że była już kilka razy zmieniana i tak naprawdę niewiele musi z niej wyniknąć w kwestii pomnika.

Aha i tak na koniec - ubiegłoroczny protest w obronie pomnika nie zrobił na Bernardynach żadnego wrażenia, jak stwierdził ksiądz "było może 200 osób" i wcale nie uważają oni, że ewentualne wyburzenie będzie się wiązało z protestem, co najwyżej protestem w internecie.

Podsumowując: na remont pomnika nie ma szans nawet w perspektywie 10 czy 20 lat. Na oddanie lub sprzedanie miastu pomnika również nie ma szans. Na przerobienie go (zdjęcie rzeźb itd.) tym bardziej. To są fakty, a to co piszą w mediach to kompletny bełkot.
ArDomin
Rozkręca się
Rozkręca się
 
Posty: 27
Na forum od: 06 mar 2019, 22:47

Re: Pomnik "Czynu"

Postautor: bogdanoo » 08 mar 2019, 21:13

Ciekawe.

Zawsze to warto znać inną wersję, od tej medialnej, która jest kontrolowana przez Ratusz i TF.
Awatar użytkownika
bogdanoo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1137
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

Re: Pomnik "Czynu"

Postautor: bystry » 09 mar 2019, 16:13

Z tego co napisaleś wynika, że do wyburzenia i tak dojdzie tylko to kwestia czasu i powodu, czy się rozpadnie czy może ktoś jednak podejmnie odważną decyzję w związku z dekomunizacją. Z tym pomnikiem jest problem, bo jednak wpisał się w miasto i to jest jeden z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w Rzeszowie i nie mówię tutaj o rozpoznawalności wśród mieszkańców. Jeśli faktycznie ten stan techniczny jest zły to myślę, że najrozsądniejszym byłoby zburzyć ten pomnik jak najszybciej i rozpisać konkurs na nowy pomnik w tym miejscu. Szkoda by było gdyby został po wyburzeniu w tym miejscu pusty plac. Lokalizacja jest świetna na duży pomnik, który upamiętniałby cos ważnego ;)
bystry
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 422
Na forum od: 24 sty 2016, 11:34

Re: Pomnik "Czynu"

Postautor: foreigner » 09 mar 2019, 19:49

Czyli tak jak pisałem niedawno, będzie trwać zohydzanie pomnika i ewentualnie targowanie nim i żonglowanie w celach politycznych.
Aż decyzja o rozbiórce 'dojrzeje'.
W końcu się ogłosi, że trzeba go rozebrać ze względów technicznych i wszyscy ci obrońcy pomnika grzeczniutko to zaakceptują i się rozejdą do domów. Ale zanim stanie się nieuchronne to będą walczyć o ten sralnik do końca.
Ciekawe, czy jakby osoba prywatna trzymała taki gnój w centrum miasta, to czy miasto również by tak ręce rozkładało, jak teraz. Śmiem twierdzić, że nie. Ten ksiądz z postu ArDomina najwidoczniej kwestii estetki nie poruszył, widać powiewa im to po całości.

Tak jak ktoś napisał wyżej: zburzenie go i stworzenie nowego symbolu miasta byłoby najlepszym rozwiązaniem.
Na poprzednim forum była już taka dyskusja, ktoś nawet stworzył całkiem ciekawy pomysł na 'bramę miasta'.
Uważam też, że potomstwo artysty nie powinno mieć praw do dysponowania takiego rodzaju obiektami.
Tym bardziej że w końcu to dzieło powstałe ze składek publicznych i miało być jakąś manifestacją lokalnej społeczności.
Co innego jak jest obraz, czy utwór muzyczny. To są w zasadzie obiekty komercyjne, nie kształtujące przestrzeni publicznej.
Wykonanie czyjegoś utworu muzycznego albo zmodyfikowanie go nie podlega takowym ograniczeniom. Można nagrać cover i jeszcze na tym zarabiać.
To jest chore, że miasto nie może kształtować i modyfikować swego wyglądu i wizerunku, bo synalek ma akurat takie widzimisię, bo pomnik mojego taty ma tak stać dalej i basta, choćby utonął pod gównami. I 200 tys. ludzi ma grzecznie na to przystać.
Jeśli nie wchodzą w grę cele komercyjne (czyli np. kafejka na szczycie), albo ewidentne przeinaczanie wizji artysty (np. poprzez pomalowanie go w barwy tęczy) to miasto powinno mieć możliwość zrobić przynajmniej to, co widać w poście powyżej, tzn. powiesić tam po prostu herb miasta.
foreigner
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 347
Na forum od: 06 gru 2014, 17:12
Lokalizacja: Kraków

Re: Pomnik "Czynu"

Postautor: bartes_7 » 09 mar 2019, 20:09

ArDomin pisze:Moi drodzy, oto cała prawda o pomniku z najlepszego źródła, bez medialnych manipulacji, plotek i bełkotu niepopartego żadnymi argumentami.

Miałem okazję rozmawiać niedawno z gwardianem klasztoru na temat m.in. pomnika. Kilka ciekawostek udostępnię, ponieważ nie prosił mnie, bym rozmowę zachował dla siebie. Bernardyni nie lubią rozmawiać z mediami, bo jak twierdzą, oni ciągle przekręcają ich słowa. Po pierwsze powiedział mi, że gdy miasto oddawało pomnik to prezydent powiedział mu "wzięliście sobie na głowę wielkiego strupa". Potem, jak twierdził zakonnik, pomnik był coraz bardziej lansowany i Ferenc zaczął przedstawiać się jako jego obrońca.

Bernardyni mieli kosztorys od firmy budowlanej, która rozbiórkę pomnika oszacowała na 350-400 tys. zł, więc pojawiający się w mediach koszt wyburzenia rzędu kilku albo nawet kilkudziesięciu milionów to absurd. Ksiądz podkreślił, że to oferta jednej firmy a przypuszcza, że gdyby zorganizować przetarg, to dałoby się to zrobić jeszcze taniej. Natomiast dużo wyższy byłby koszt remontu. Niedługo po przejęciu pomnika zlecono ekspertyzę naukowcom z AGH, która wykazała że stan pomnika jest fatalny i zbudowano go w sposób delikatnie mówiąc mało solidny (dotyczy to jakości prac i użytych materiałów). Remont mógłby kosztować od miliona do kilku milionów.

Co więc zrobią? Na wyburzenie pomnika wspomnianych 400 tys. nie mają. Na remont, który byłby dużo droższy tym bardziej. Nie ma szans na przerobienie pomnika - nie zgodził się na to autor, a po jego śmierci prawa autorskie przeszły na jego syna, który tym bardziej się na to nie zgadza. Oddanie lub sprzedanie działki z pomnikiem miastu jest wykluczone. Jak mi tłumaczył ksiądz, gdyby chcieli działkę sprzedać oskarżono by ich o chęć wzbogacenia się, a oddać za darmo nie chcą, bo jak twierdzi odebrano im dużo więcej terenów a to co dostali w ramach rekompensaty nie jest wystarczające. Pomnik będzie więc nadal należał do Bernardynów, będzie stał i niszczał aż zapadnie decyzja o jego wyburzeniu - na podstawie ustawy lub - cytując księdza - w związku z fatalnym stanem technicznym, gdy dojdzie do jego dalszego pogorszenia. Co ciekawe, ksiądz obstawiał raczej tą drugą opcję, nie do końca poważnie podchodząc do ustawy. Mówił o niej że była już kilka razy zmieniana i tak naprawdę niewiele musi z niej wyniknąć w kwestii pomnika.

Aha i tak na koniec - ubiegłoroczny protest w obronie pomnika nie zrobił na Bernardynach żadnego wrażenia, jak stwierdził ksiądz "było może 200 osób" i wcale nie uważają oni, że ewentualne wyburzenie będzie się wiązało z protestem, co najwyżej protestem w internecie.

Podsumowując: na remont pomnika nie ma szans nawet w perspektywie 10 czy 20 lat. Na oddanie lub sprzedanie miastu pomnika również nie ma szans. Na przerobienie go (zdjęcie rzeźb itd.) tym bardziej. To są fakty, a to co piszą w mediach to kompletny bełkot.


Ja przepraszam ale to jest jakiś bełkot. Już powoli zaczyna się wymyślanie historii, że niby kiepski stan itd, że już nic tylko wyburzenie pomoże. Machina propagandowa ruszyła...
bartes_7
Bywalec
Bywalec
 
Posty: 65
Na forum od: 07 lut 2016, 16:45

Re: Pomnik "Czynu"

Postautor: pisul » 09 mar 2019, 21:41

ArDomin pisze:... Bernardyni mieli kosztorys od firmy budowlanej, która rozbiórkę pomnika oszacowała na 350-400 tys. zł, więc pojawiający się w mediach koszt wyburzenia rzędu kilku albo nawet kilkudziesięciu milionów to absurd...


Dzisiaj to nierealne za takie pieniądze. Przykładowe liczby np. przetarg na przebudowę 4 skrzyżowań polegająca na poszerzeniu jezdni o pas 15-20m fragmentu ulicy nie został rozstrzygnięty bo ratusz zaproponował cenę 2,5 mln a w przetargu oferty firm były od 9 do 12 mln złotych. I o takich kwotach trzeba myśleć. Pomnik ma ponad 40 m litego zbrojonego betonu. Nie wchodzi w rachubę sposób burzenia zastosowany w przypadku dawnego Hotelu Rzeszów:



Lity zbrojony beton+wysokość i byłyby duże straty elewacji pobliskich budynków od rykoszetów. Jedyny sposób burzenia to jakiś rodzaj ramienia burzącego z młotem udarowym i "urobek" lecący w dół:

Obrazek
Obrazek

Tylko te sięgają do 30-35 metra. Czyli te 7m musieliby skuwać ręcznie z rusztowań! Do tego dochodzi koszt zabezpieczenia terenu rozbiórki i wynajęcie około 300m ogrodzenia do tego koszt pożyczenia rusztowań i jego złożenia. Na samej górze herb więc trzeba pierwsze ułożyć rusztowania, zdemontować elementy metalowe przed kuciem. Takie młoty prócz 15l ropy na godzinę dają spory hałas. Czyli dochodzi uzyskanie pozwoleń albo np. właściciel Galerii Rzeszów, właściciel szkoły na przeciwko czy zwykły przechodzień zgłasza hałas ponad normy i roboty przerywają. Do tego czasowe zamknięcie 1 lub więcej pasów ruchu na czas prac. Prawdopodobnie wszystkie w jedną stronę. Maszyna i ramię muszą znajdywać się kawałek od burzonego elementu jak widać na zdjęciu. Nikt nie podejmie odpowiedzialności za kamień który uszkodzi auto a ruch w centrum spory. Czyli dochodzi znalezienie firmy która ubezpieczy rozbiórkę. Nocą mniejszy ruch ale znowu cisza nocna...

Jeśli jakaś firma się podejmie to nie będzie to 400 tyś ;)


ps. To co się działo na filmie podczas burzenia Hotelu RZ dziś skończyłoby się wysokimi karami i zarzutami karnymi.
Awatar użytkownika
pisul
Moderator
Moderator
 
Posty: 4346
Na forum od: 27 cze 2014, 21:40

Re: Pomnik "Czynu"

Postautor: ArDomin » 09 mar 2019, 22:07

foreigner pisze:Ciekawe, czy jakby osoba prywatna trzymała taki gnój w centrum miasta, to czy miasto również by tak ręce rozkładało, jak teraz. Śmiem twierdzić, że nie. Ten ksiądz z postu ArDomina najwidoczniej kwestii estetki nie poruszył, widać powiewa im to po całości.


Rzeczywiście nie poruszył, przy czym sposób w jaki mówił o pomniku wskazywał że jest do niego delikatnie mówiąc negatywnie nastawiony (ale to już mój wniosek). Przypuszczam, że nawet gdyby Bernardyni mieli za jakiś czas środki wystarczające na remont pomnika, to i tak przeznaczą je na coś innego, np. na ogród lub sam budynek kościoła.

Pisul, co do kwoty 350-400 tys., to taka kwota padła w okresie gdy budowano parking i ogrody, czyli jeśli mnie pamięć nie myli jakieś 5-6 lat temu.
ArDomin
Rozkręca się
Rozkręca się
 
Posty: 27
Na forum od: 06 mar 2019, 22:47

Re: Pomnik "Czynu"

Postautor: Ole » 10 mar 2019, 11:19

Ojczulkowie nie robiąc nic w temacie pomnika a już ignorując prasę jakiejkolwiek opcji politycznej (wystarczy wydać oświadczenie prasowe cytowane słowo w słowo) tylko podkopują swój wizerunek.
Brak reakcji i czekanie na katastrofę budowlaną nie ociepli wizerunku.
To że odzyskali mniej terenu niż im zabrano - niestety o innych obywatelach którym zabrano i nigdy nie oddano też można powiedzieć że są stratni.
Tu akurat mają okazję sobie odrobić bo cały plac przekształcili w płatny parking na którym zarabiają a dostali dofinansowanie na jego budowę.
Działka z pomnikiem jest malutka i majątku na niej nie stracą.
Każdy ma swoje zdanie, ja tu przedstawiłem swoje.
---------
Awatar użytkownika
Ole
Moderator
Moderator
 
Posty: 1041
Na forum od: 04 lip 2014, 9:23
Lokalizacja: Staromieście

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dyskusje o Rzeszowie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość