INFORMACJE ZGPKS (MKS) RZESZÓW

Informacje o nowych projektach drogowych i komunikacji.

Re: INFORMACJE O PKS RZESZÓW

Postautor: Nikoś » 08 lis 2018, 11:26

Bo pks mysli że będzie jak było czyli byle jak, dobrze że ZTM/ miasto wystawiło cennik za korzystanie i tyle. Jak się nie podoba to pks ma swój plac zwany dworcem i tyle.
A jak będzie korzystać to egzekwować kary i tyle, ale nie wybrane tylko wszystko i od wszystkich :twisted:
Nikoś
Maniak
Maniak
 
Posty: 1532
Na forum od: 05 wrz 2015, 12:09

Re: INFORMACJE O PKS RZESZÓW

Postautor: Duszek » 08 lis 2018, 17:28

A może Dworzec lokalny dla MPK i MKS, a PKS-y przy Grottgera ...
Awatar użytkownika
Duszek
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 372
Na forum od: 18 lip 2014, 11:45
Lokalizacja: Rzeszów

Re: INFORMACJE O PKS RZESZÓW

Postautor: bogdanoo » 10 lis 2018, 19:33

Haha, teraz to tym bardziej nie wjadą na Dworzec Lokalny.
http://czytajrzeszow.pl/?idd=10&id=1645 ... &pagebl1=0
Fiaskiem zakończyła się kilkumiesięczna procedura zakupu przez Związek Gmin „Podkarpacka Komunikacja Samochodowa” 15 sztuk niskopodłogowych autobusów o długości 12 metrów. Miały one zasilić tabor MKS, czyli zarządzanej przez ZG „PKS” Międzygminnej Komunikacji Samochodowej obsługującej linie podmiejskie łączące Rzeszów z okolicznymi gminami.

Przypomnijmy, że związek skupiający 9 podrzeszowskich gmin chce w ramach unijnego projektu wymienić przestarzały i wyeksploatowany tabor obsługujący linie oznaczone numerami zaczynającymi się na „200”. Wcześniej udało się podpisać z firmą ABP Bus&Coach, autoryzowanym dealerem Iveco umowę na dostawę łącznie 39 szt. autobusów 10-metrowych za przeszło 37,5 mln zł. Do połowy grudnia ma dotrzeć 25 z nich, reszta w 2019 r.

Mniej szczęścia ZG „PKS” ma w przypadku zakupu większych wozów. Najpierw przetarg w tej sprawie był powtarzany, bo nikt się nie zgłosił. W drugim podejściu ofertę złożył sanocki Autosan. Jednak jego propozycja cenowa aż o 1,3 mln zł przekraczała środki jakimi dysponował związek. Było to przeszło 16,1 mln zł, a producent z Sanoka wycenił swoją propozycję na przeszło 17,4 mln zł. Od otwarcia ofert 2 lipca do przyjęcia oferty przez ZG „PKS” minęło kilka tygodni, by znaleźć brakujące środki. W końcu, 16 sierpnia oferta Autosanu została zaakceptowana.

Od tej pory minęło prawie trzy miesiące, a umowa z producentem nie została podpisana. W środę, 7 listopada Związek Gmin ogłosił unieważnienie postępowania powołując się na ustawowy przepis, który pozwala na to, gdy „postępowanie obarczone jest niemożliwą do usunięcia wadą uniemożliwiającą zawarcie niepodlegającej unieważnieniu umowy w sprawie zamówienia publicznego”. Co kryje się za tą prawną formułą w tym przypadku?

- Autosan nie przystąpił do podpisania umowy mimo kilkukrotnych próśb z naszej strony – wyjaśnia Remigiusz Wzorek, przewodniczący zarządu Związku Gmin „PKS”. - Jesteśmy bardzo zawiedzeni tą sytuacją, bo wydawało się, że wszystko jest już na dobrej drodze.

Przewodniczący Wzorek zdradza, że sanocka spółka zabiegała o wydłużenie terminów dostaw, który w przetargu został określony na koniec lutego 2019 r.

- To sytuacja niemożliwa do zaakceptowania już po rozstrzygnięciu przetargu - mówi przewodniczący związku.

Nie jest tajemnicą, że Autosan należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej znajduje się w nienajlepszej kondycji. Firma ma opóźnienia w dostawach autobusów (np. do Przemyśla). W czwartek jej pracownicy zorganizowali pikietę domagając się podwyżek płac. Niedawno, podczas kampanii wyborczej prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział przeniesienie spółki z PGZ do Polskiej Grupy Energetycznej i produkcję autobusów elektrycznych. Zanim się to stanie, utrata rzeszowskiego zamówienia na 15 wozów na pewno nie poprawi kondycji Autosanu.

Związek Gmin musi jednak poradzić sobie z sytuacją jaka powstała po unieważnieniu przetargu.

- Będziemy analizować sytuację w porozumieniu z instytucją zarządzającą czyli Urzędem Marszałkowskim - zapowiada Remigiusz Wzorek.

Prawdopodobnie wkrótce zostanie ogłoszony kolejny przetarg. Nie wiadomo jeszcze czy terminy dostaw autobusów zostaną w nim wydłużone.

Projekt „Rozwój gospodarki niskoemisyjnej oraz poprawa mobilności mieszkańców poprzez usprawnienie zrównoważonego transportu publicznego na terenie ROF” o wartości ponad 128 mln zł (prawie 88 mln zł ma pochodzić z funduszy unijnych) to nie tylko zakup 54 autobusów. To także budowa zaplecza technicznego do obsługi nowego taboru - hali napraw i diagnostyki w zajezdni PKS przy al. Wyzwolenia w Rzeszowie.

Przetarg na tę inwestycję też był już przeprowadzony dwa razy i za każdym razem oferty firm budowalnych znacznie przekraczały założone środki.

- Przewidujemy zmianę zakresu rzeczowego i dostosowanie go do możliwości finansowych - zapowiada przewodniczący Wzorek. Oznacza to zmniejszenie hali o dwa stanowiska obsługowe. Natomiast teren pod budowę zaplecza technicznego ma być odkupiony od PKS-u Rzeszów.

Na razie do Rzeszowa docierają produkowane w Czechach autobusy Iveco Crossway 10,8. Wozy będą mieć nowe malowanie. Zgodnie z warunkami projektu ich eksploatacją zajmie się operator wyłoniony w przetargu. Teraz przewoźnikiem na liniach MKS jest spółka PKS Rzeszów S.A., której właścicielem jest również Związek Gmin.
Według wyjaśnień Remigiusza Wzorka, wybór operatora prawdopodobnie nastąpi wraz z wdrażaniem również systemu zarzadzania transportem publicznym, który powstanie dopiero wraz z zapleczem technicznym. Choć jasna deklaracja ze strony przewodniczącego nie padła, to do tego czasu zapewne obsługą nowych wozów tak jak obecnych MKS-ów zajmować się będzie PKS, który oczywiście będzie też mógł wystartować w przetargu. - Będziemy się starali, by nowe autobusy sukcesywnie wyjechały na trasy -powiedział Wzorek.

System Związku Gmin ma być połączony z istniejącym w Rzeszowie Zintegrowanym Systemem Zarządzania Ruchem i Transportem Publicznym, tak by np. przyjazdy autobusów MKS wyświetlały się na tablicach zainstalowanych na miejskich przystankach. Jest to przedmiotem uzgodnień z Zarządem Transportu Miejskiego.

Tymczasem sama spółka przewozowa należąca do Związku Gmin też boryka się z trudnościami. W PKS Rzeszów od kilku dni trwa właśnie akcja protestacyjna. Oflagowano zajezdnię i dworzec PKS. Autobusy jeżdżą z biało-czerwonymi szarfami i kartkami z napisem „Akcja protestacyjna” na przedniej szybie. Pracownicy żądają m.in. podwyżek.

Remigiusz Wzorek przyznaje, że oczekiwania załogi PKS są zrozumiałe. - Nie chciałbym jednak komentować tej sprawy - mówi. - Trwają rozmowy między zarządem spółki a związkami zawodowymi. Z powodu akcji protestacyjnej nie ma groźby zawieszenia komunikacji - zapewnia przewodniczący.
Awatar użytkownika
bogdanoo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1225
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

Re: INFORMACJE O PKS RZESZÓW

Postautor: Nikoś » 10 lis 2018, 20:46

Autosan przeszarżował z zamówienia i teraz są tego skutki, Krosno już nalicza kary inne miasta które czekają też. A to nie pomaga tej firmie
Nowy przetarg jeśli nie będzie miał na maxa wydłużonego terminu realizacji to nikt z rozsądną ceną się nie zgłosi.
I ciekawe czy oprócz PKS ktoś jeszcze będzie chciał być nadzorca tego całego MKS-u
Nikoś
Maniak
Maniak
 
Posty: 1532
Na forum od: 05 wrz 2015, 12:09

Re: INFORMACJE O PKS RZESZÓW

Postautor: bogdanoo » 28 lis 2018, 22:24

Moda na PKS odc. 2223
http://czytajrzeszow.pl/?id=1900&idd=4&poz=ml0
Od 1 grudnia ponad 70 kursów na 17 liniach obsługiwanych przez PKS w Rzeszowie S.A. ulegnie likwidacji, zawieszeniu, albo skróceniu. Taką informację przewoźnik podał na swojej stronie internetowej i oficjalnym profilu spółki na Facebooku.

Ograniczenia dotyczą różnych kierunków – większości na terenie powiatu rzeszowskiego. Chodzi m.in. o całkowite zawieszenie komunikacji do Rogoźnicy, Wesołej i Nozdrzca, a także z Niebylca do Jawornika Niebyleckiego. Z kolei np. na trasie do Dynowa nastąpi zawieszenie kursów w dni robocze i soboty. Pełna lista redukowanych kursów znajduje się na stronie PKS: web.pks.rzeszow.pl

To nie pierwsza taka decyzja rzeszowskiej spółki przewozowej. Zawieszenia kursów na części linii były już ogłaszane w poprzednich miesiącach. PKS zawiesza też komunikację w święta, które są ustawowo wolne od pracy (ostatnio np. 11 i 12 listopada). Wcześniej spółka mocno ograniczyła komunikację w niedziele. Były też próby, aby w te niedziele kiedy sklepy nie są czynne, autobusy nie jeździły.

Ostatnia decyzja spowodowała nerwowe reakcje pasażerów, którzy dali upust swoim emocjom na oficjalnym profilu facebookowym PKS Rzeszów. Niektórych nie da się zacytować.

- A za co my płacimy ? Ja płacę 107 zł i likwidują kursy na weekendzie? Proponuje zrobić jeden kurs w ciągu dnia i nadal płacić 100 zł - napisała jedna z pasażerek. - Dla mnie to chore w Rzeszowie galerie w soboty do 21 czynne a ostatni pks w moje strony z Rze 19.30 śmieszne to jest......i Pytanie do Pks-u czym wrócić po pracy??! Tym bardziej że kupuje się bilety miesięczne nie korzystam z żadnej ulgi a trzeba się dobrze nakombinować jak wrócić. ... - napisał inny pasażer.

Na te opinie zareagował administrator profilu PKS: - Drodzy Państwo, jesteśmy rozliczani z zysków: do PKS nikt nie dopłaca, jeśli autobusem jadą np. 3 osoby to jesteśmy w plecy mówiąc wprost... niestety. Dodając do tego wzrost kosztów, tzn. wyższa płaca minimalna od stycznia, ceny paliw, podatki, energia, itp. musimy ucinać nierentowne kursy, chyba że ktoś będzie chciał się dorzucić, np. jakaś gmina.

Jak podało Radio Rzeszów: „zdaniem kierowców zarząd firmy działa w ten sposób na niekorzyść spółki. Zapowiadają, że złożą zawiadomienia do prokuratury, jeśli linie zostaną zamknięte.”

Dodajmy, że niedawno w firmie miała miejsce akcja protestacyjna. Zakończyło ją podpisanie porozumienia w sprawie podwyżek płac. Mają one wynieść 300 zł brutto w dwóch ratach.

Według zarządu PKS decyzja o redukcjach kursów nie jest jednak ostateczna.

- Jeszcze czekamy na informację od niektórych gmin. Być może z części tych decyzji się wycofamy. Sytuacja jest dynamiczna, rozmawiamy z gminami o tych kursach. Mamy na uwadze opinie pasażerów i myślę, że jutro (czwartek - dop. red.) powinno się wszystko wyjaśnić - tłumaczy nam Piotr Klimczak, wiceprezes zarządu PKS Rzeszów.

Sytuacja rzeszowskiego PKS-u nie jest ewenementem na komunikacyjnej mapie Polski. Większość dawnych PKS-ów przeżywa trudne chwile. Także te firmy, które zostały sprywatyzowane i są teraz w ręku zagranicznych koncernów są w nienajlepszej kondycji. Przewoźnikom coraz trudniej konkuruje się z mniejszymi prywatnymi firmami korzystającymi z busów. Największe problemy są z komunikacją lokalną, na szczeblu gmin i powiatów. Przewoźnicy oczekują dopłat od samorządów, z czym jest ciężko, a także ciągle odkładanej nowelizacji ustawy o publicznym transporcie zbiorowym, która miała uzdrowić rynek przewozów.

Sytuacja w rzeszowskim PKS mocno niepokoi środowiska zajmujące się komunikacją publiczną.

- Podkarpackie Stowarzyszenie Miłośników Komunikacji oczywiście negatywnie opiniuje te likwidacje kursów. Powtarzamy cały czas, że na komunikacji publicznej nie da się zarabiać, bo zawsze trzeba będzie do niej dopłacać. Ideą komunikacji lokalnej jest zrównoważony transport zapewniając dojazd do pracy, szkoły czy przychodni - mówi Dominik Bąk, prezes Podkarpackiego Stowarzyszenia Miłośników Komunikacji. - Moim zdaniem, jeżeli PKS widzi problemy, to najpierw powinien powziąć rozmowy z gminami, a jeżeli się nie porozumieją, dopiero wówczas likwidować kursy. A nie odwrotnie.

Zdaniem prezesa PSMK obecne postępowanie władz spółki świadczy o tym, że chcą uzyskać środki od samorządów przy pomocy pewnego nacisku.

Właścicielem PKS Rzeszów jest Związek Gmin „Podkarpacka Komunikacja Samochodowa”, który jest organizatorem sieci MKS obsługującej połączenia 9 podrzeszowskich gmin ze stolicą województwa. Dla Związku Gmin priorytetem jest właśnie obsługa połączeń MKS. Wszystkie inne, jeśli są nierentowne, są redukowane. Czy to jednak nie jest początek końca rzeszowskiego PKS-u, który przed przejęciem przez gminy, był uważany za jeden z lepiej prosperujących w kraju? Na to pytanie na razie nie ma odpowiedzi.

Próba poszerzenia Związku Gmin o kolejne samorządy: gminy i powiaty na razie skończyła się bez sukcesów.
Awatar użytkownika
bogdanoo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1225
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

Re: INFORMACJE O PKS RZESZÓW

Postautor: Nikoś » 28 lis 2018, 22:27

Bez kasy nie pojedziesz, ale jak nie ma taboru dopasowanego do potrzeb i potoków pasażerskich to takie są skutki.
Ja czekam kiedy nastapi koniec tej firmy, prywaciarze na pewno szybko zapełnią luke. :D
Nikoś
Maniak
Maniak
 
Posty: 1532
Na forum od: 05 wrz 2015, 12:09

Re: INFORMACJE O PKS RZESZÓW

Postautor: Frodo907 » 30 lis 2018, 11:53

Trochę mnie dziwi zawieszenie kursów na Niebylec i Jawornik Niebylecki. Po części to moje rodzinne i znane tereny.
Obszar o bardzo dużym obciążeniu pasażerami.
W piątki czasami dopiero 3 kursem dało się wyjechać z Rzeszowa do rodziców, w niedzielę powrót do Rzeszowa to duża loteria. Dwa tygodnie temu córka miła wrócić od dziadków do Rzeszowa, dwa Marcele przeleciały bez zwalniania, jeden duży autobus, (jaki dokładnie nie wiem, córka ma 13 lat i nie zwracała uwagi), skończyło się tym że dziadek samochodem odwiózł. A na przystanku stało jeszcze 5 innych osób.
Ostatnie zakupy Neobusa z Niebylca, to odpowiedź na obciążenie linii, kursy Marcela co 20 minut. Kilka innych prywatnych linii,
Tylko PKS'owi się nie opłaca.
Obrazek
Awatar użytkownika
Frodo907
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 879
Na forum od: 08 lip 2015, 19:35
Lokalizacja: Rzeszów

Re: INFORMACJE O PKS RZESZÓW

Postautor: Nikoś » 30 lis 2018, 12:37

PKS postawił wszystko na jedną karte i licza się dla niego tylko te linie podmiejskie tj. MKS. A konkurencja nie śpi i się rozwija, ciekawe jak długo będzie się ciągnał taki stan w pks-ie i kiedy braknie kasy i bedzie upadek. Dopiero wtedy może ktoś się obudzi ale będzie za późno
Nikoś
Maniak
Maniak
 
Posty: 1532
Na forum od: 05 wrz 2015, 12:09

Re: INFORMACJE O PKS RZESZÓW

Postautor: bogdanoo » 05 gru 2018, 10:40

Część kolejna telenoweli:
Zdjęcie w stylu: jestem turystą, przyjechałem pociągiem zobaczyć Rzeszów - o jaki ładny dworzec:
Obrazek
http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34 ... ejsca.html
Na dworcu PKS piją tanie wino, jest brudno, nie ma miejsca. Zarząd: Walczymy z problemem
- W ostatnich dniach w budynku poczekalni dworca PKS schronienia szukają bezdomni. Niestety, są to najczęściej osoby, które przychodzą tu pić alkohol. Jest brudno, a dla podróżnych nie ma już miejsca - mówi pani Agata.

Wyborcza to Wy! Informację o tej sprawie otrzymaliśmy od Czytelnika. Wiesz o czymś ważnym lub ciekawym? Poinformuj nas! Wyślij e-mail na adres listy@rzeszow.agora.pl lub wiadomość na Facebooku. Można też zadzwonić 17 780 30 00.

Pani Agata codziennie odjeżdża z pracy do domu z dworca PKS w Rzeszowie. Jej zdaniem, odkąd zrobiło się zimno, schronienia szukają tam amatorzy picia pod chmurką. – Albo nie ma miejsca, albo jest tak brudno, że nie da się tam usiąść. Bałabym się, że z krzesła w poczekalni mogłabym się już nie odkleić. Ostatnio bardzo często przesiadują tam panowie, którzy nawet się nie krępują i piją tanie wino prosto z butelki. Ani razu nie widziałam, żeby pracownicy PKS w jakiś sposób na to zareagowali – mówi pani Agata. – Nie chodzi o nowoczesność, ale o odrobinę wody i płynu do czyszczenia, żeby doprowadzić to miejsce do czystości. Przyzwolenie dla osób, które spożywają tu alkohol, może kiedyś doprowadzić do nieszczęścia – dodaje.
Awatar użytkownika
bogdanoo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1225
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

Re: INFORMACJE O PKS RZESZÓW

Postautor: bogdanoo » 12 gru 2018, 11:20

Kolejny list dot. transportu miejskiego - tym razem dostało się PKSowi
https://rzeszow-news.pl/autobusowego-ko ... -pks-list/
– Zarząd Transportu Miejskiego powinien iść ramię w ramię ze Związkiem Gmin PKS i razem tworzyć wspólną siatkę połączeń Rzeszowskiego Transportu Metropolitarnego – to kolejny głos w dyskusji na temat korków w mieście.

Temat korków w Rzeszowie znów stał się głośny po naszym poniedziałkowym tekście o powtarzających się opóźnieniach miejskich autobusów. Publikacja wywołała lawinę komentarzy, do której włączył się m.in. pan Marcin, Czytelnik Rzeszów News. We wtorek opublikowaliśmy jego list. Pan Marcin podkreślał, że nie wystarczy poszerzyć drogi, by rozwiązać problem korków w mieście. List stał się pretekstem do kolejnej dyskusji.

Włączył się do niej nasz kolejny Czytelnik (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). Liczymy na to, że rzeszowscy drogowcy i urzędnicy nie będą wobec tych głosów obojętni.

Kiedy pasażer raz odejdzie…

Temat jest bardzo szeroki, dlatego przejdę do konkretów. Problem rzeszowskich korków jest nasilany działaniem sławnego reliktu przeszłości – PKS-u. Przewoźnik ten znany jest ze swojej niestabilności i ciągłego zawieszania kursów. Ostatnio ucierpiała cała gmina Chmielnik. Okazało się bowiem, że dwie linie PKS będą jedynie dowoziły pasażerów pod Urząd Gminy, skąd trzeba będzie się przesiąść w MKS 238.

Sytuacja byłaby zrozumiała, gdyby MKS jeździł z taktem 20-30 minut a nie 60-70 min. Takie działanie i pozbawianie możliwości dojazdu powoduje, że pasażerowie, których na to stać, przesiadają się we własne samochody i przyczyniają się do korków w mieście. Dlaczego ratusz na to nie reaguje? Nie jest przecież tajemnicą, że podmiejska komunikacja kuleje a mieszkańcy podrzeszowskich gmin pracują, uczą się w szkołach średnich i studiują właśnie w Rzeszowie, codziennie dojeżdżając.

Czy dla ratusza nie powinno być priorytetem, aby wsie w odległości, dla przykładu, 15 km od miasta były skomunikowane w jak najlepszym stopniu? Łatwiej przecież jest przekonać do autobusów tych bliskich mieszkańców niż ludzi dojeżdżających zza Łańcuta czy Kolbuszowej. Zamiast próbować dojść do monopolu autobusowego, Zarząd Transportu Miejskiego powinien iść ramię w ramię ze Związkiem Gmin PKS [tworzy go 9 podrzeszowskich gmin – przyp. red.] i razem tworzyć wspólną siatkę połączeń Rzeszowskiego Transportu Metropolitarnego, bazując na miejskim MPK i podmiejskim MKS.

A PKS? Cóż, każdy chyba widzi, że tego już się nie da uratować. Zastanawia jedynie podejście wójtów, którzy dla swoich mieszkańców nie zatroszczą się chociaż o linię MKS. Dlaczego Związek Gmin, który jest właścicielem zarówno MKS, jak i PKS nie postawi na jedną kartę i nie zlikwiduje tego drugiego, jednocześnie wcielając stare połączenia w struktury MKS, by z pomocą środków z UE zakupić kolejną partię nowego taboru?

Zdaje się, że ani wójtowie, ani ratusz nie widzą, że o pasażera trzeba dbać, bo kiedy raz odejdzie, do dojeżdżania autobusem nie wróci.
Awatar użytkownika
bogdanoo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1225
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

PoprzedniaNastępna

Wróć do Newsy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość