Koledzy, Wy tak na serio?
Tam może ze dwa drzewa były starsze od Was, reszta to badziew, spod którego śmierdziało uryną sprzed czasów Naszego Gaju i Novej Granicznej
Nie wiem, co tam deweloper "wyskrobie", jak napisał przedmówca, ale pewnie wyleją tam po prostu normalny asfalt i namalują farbą pasy i zebry (kupioną na Aliexpres rzecz jasna heh)... proponuję zjeść coś słodkiego i przestać mękolić.
Podobno władze miasta cisnęły na estakadę z przejściem podziemnym, całodobowo podgrzewanym i oświetlonym, ale deweloper negocjował
A tak na serio: fantastycznie, że ucywilizowali tę okolicę, OK, pamiętam, jak tam żaby kumkały, jak spacerowałem z dziewczyną wieczorami (lawirując rzecz jasne, żeby nie wejść w niespodziankę narobioną przez bezdomnego, którzy tam mieli "bazy"), ale chyba nie o to chodzi w miastach?