Budynek jest tak dosunięty do działki na której znajduje się krzyż upamiętniający Cmentarz Zakaźny że ziemia z wspomnianej działki osuwa się do wykopu. Ciekawe jaki obszar obejmował wspomniany cmentarz, nie widziałem żadnych prac mających na celu sprawdzenie czy w ziemi nie znajdują się ludzkie szczątki a gdyby nie reakcja mieszkańców pewnie dziś nawet krzyż by się nie ostał