Coraz rzadziej tu zaglądam, bo szczerze mówiąc prawie nie ma co czytać.
Mnóstwo bzdur i rzekomych problemów, których nikt nie potwierdza. Niektórych jak widzę to podnieca, inni dają się podpuścić i dodają kolejne "sensacje". Szkoda mi czasu, aby je komentować z osobna.
Tak sobie myślę, na podstawie własnych budów domów, że na każdej budowie zdarzają się usterki, których nie dało się uniknąć lub są efektem nieprzewidzianych przy zastosowaniu nowych rozwiązań "efektów ubocznych".
Przy tak wielkiej inwestycji, jaką jest OP, ilość takich spraw w porównaniem budowy domów jednorodzinnych czy szeregówek może być znacznie większa. Warto też mieć świadomość, że to jest pierwsza tak wielka inwestycja w Rzeszowie i pierwsza tego inwestora - to znaczy, że mamy do czynienia ze zdobywaniem nowych doświadczeń projektowych, budowlanych, inżynierskich, prawnych itp.
Każda następna podobna inwestycja ma szanse na mniejszą ilość "niespodzianek".
Większość usterek można poprawić lub zmienić, czego przykładem są np. prace przy elewacjach.
Za kilka lat mało kto będzie o tym pamiętał i OP będzie dobrze służył mieszkańcom oraz promocji Rzeszowa, Podkarpacia, co już się dzieje.
Podczas miesięcznego urlopu spędzonego poza Rzeszowem (m.in. w stolicy) usłyszałem mnóstwo pozytywnych opinii o Rzeszowie i naszym regionie.
To cieszy i oby tak dalej.
