[ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Informacje o nowych projektach drogowych i komunikacji.

Re: [ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Postautor: pixeolo » 12 lip 2019, 11:05

Wg mnie ten projekt raczej dociąży centrum, zamiast wyprowadzać ruch w stronę ronda Kuronia i tamtędy na północ, wprowadzi jeszcze więcej aut na Piłsudskiego i Rejtana.

Plan planem, fajnie wygląda na obrazku ale planów na zieleń w tym mieście było wiele, od motylarni i mini zoo poprzez rewitalizację bulwarów po park Solidarności. Zobaczę realizację to uwierzę.
pixeolo
Zaangażowany
Zaangażowany
 
Posty: 234
Na forum od: 10 lip 2014, 17:00

Re: [ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Postautor: peter » 12 lip 2019, 11:17

Standardowo protestujmy :oops: , czy w tym mieście wszystko musi się tak kończyć? Argument że budowa drogi odetnie mieszkańców od rzeki to argument wyssany z palca, dziś na miejscu planowanej trasy, mamy chaszcze, noclegownie pijaczków i miejsce gdzie niektórzy podrzucając śmieci. Budowa Wisłostrady i planowanych terenów zielonych ucywilizuje ten teren który jest niemal w centrum miasta. :P
Ostatnio zmieniony 12 lip 2019, 13:29 przez peter, łącznie zmieniany 1 raz
peter
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 589
Na forum od: 04 paź 2014, 18:21

Re: [ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Postautor: Pieczarkowy » 12 lip 2019, 13:17

Skoro jedni mieszkańcy mogą protestować przeciwko rozwojowi, to może my możemy zacząć protestować przeciwko nim, aby jednak ta inwestycja jak najszybciej poszła do realizacji? :mrgreen:
Pieczarkowy
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 741
Na forum od: 27 lut 2015, 18:25

Re: [ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Postautor: Nikoś » 12 lip 2019, 16:01

Czyli tradycyjnie, każdy protestuje przeciw i tyle. Ta droga jaka by nie była jest potrzeba od kiedy miasto porzuciło pomysł tzw. mostu skośnego. A czy ta trawa da impuls do rozwoju jeśli nie będzie tam dostępu ?
Nikoś
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1052
Na forum od: 05 wrz 2015, 12:09

Re: [ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Postautor: pisul » 12 lip 2019, 17:12

... Pobitno zostanie odcięte od rzeki i od miasta. Kolejne minusy to hałas, który emituje ruchliwa droga, a co za tym idzie, odpoczywanie na terenach zielonych już nie będzie tak przyjemne.

– Nie podoba mi się Wisłokostrada, bo wprowadzi na nasze osiedle ogromny ruch, tam gdzie dziś jest spokój. Już teraz kierowcy w okolicach małych uliczek jeżdżą szybko. Nie wyobrażam sobie, co to będzie później – mów Sabina, mieszkanka os. Pobitno.
Zdjęcie: Mosty Katowice

– Większość z nas nie chce Wisłokostrady w planowanym przebiegu. Oczekujemy, że droga zostanie lepiej zaprojektowana. Beton, beton i jeszcze raz beton, poza tym chcą nas odciąć od rzeki i terenu zielonego. To będzie katastrofa – dodaje Bogna, inna mieszkanka osiedla.

Niektórzy mieszkańcy twierdzą także, że bez sensu jest wydawać publiczne pieniądze na inwestycje na osuwiskach. – Już teraz jest problem z tymi terenami, a co się będzie działo, gdy wejdą tam maszyny? Przecież tam mieszkają ludzie – zauważa pan Jan, który od przeszło 80 lat mieszka na osiedlu i już widział, jak ziemia w rejonie przyszłej Wisłokostrady osuwała się hałdami do rzeki.

Rada: Wisłokostrada niepotrzebna

Adam Napiórkowski, szef Rady Osiedla Pobitno, także uważa, że Wisłokostrada niekoniecznie jest potrzebna. – Jakby jej nie było, to by się nic nie stało...


źródło: https://rzeszow-news.pl/plan-zagospodar ... okostrada/


Ręce opadają. Znając życie pewnie kilku forumowiczów też będzie bronić tych pokrzyw po pachy. Żeby broń Boże nic nie powstało w Rzeszowie, najważniejsze w końcu tereny zielone? Dobrze mówię panie Letowiak?
Awatar użytkownika
pisul
Moderator
Moderator
 
Posty: 4233
Na forum od: 27 cze 2014, 21:40

Re: [ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Postautor: RAMS » 10 sie 2019, 18:08

Arrival pisze:A to nie, jak Bogna i Sabina nie chcą to lepiej nie budujmy...

Budujmy, ale z głową.

peter pisze:Standardowo protestujmy :oops: , czy w tym mieście wszystko musi się tak kończyć? Argument że budowa drogi odetnie mieszkańców od rzeki to argument wyssany z palca, dziś na miejscu planowanej trasy, mamy chaszcze, noclegownie pijaczków i miejsce gdzie niektórzy podrzucając śmieci. Budowa Wisłostrady i planowanych terenów zielonych ucywilizuje ten teren który jest niemal w centrum miasta. :P


Argument odcięcia mieszkańców od rzeki dotyczył wszystkich mieszkańców Rzeszowa, a nie tylko samych mieszkańców Pobitna. To fragment tekstu, który nie został poddany autoryzacji i został przekręcony.
Po prostu w tej chwili w miejscu planowanej drogi jest dzika ścieżka nad rozległym brzegiem rzeki porośniętym drzewami. Po wykonaniu nasypu ziemnego w pasie drogowym planowanej drogi(dla zrównania od poziomu Dworaka do Konfederatów Barskich około 20m nayspu), a brzegiem rzeki zostanie miejsce tylko na wąską ścieżkę rowerową z ciągiem pieszym bez drzew. Może to być niewystarczające dla potoku pieszych ściągających z całych bulwarów w kierunku Kopca. Zresztą w jakich miastach betonuję się cenny przyrodniczo teren w centrum, zamiast całkowicie udostępnić brzeg rzeki mieszkańcom?
(formy udostępnienia mogą być różne od miejskiego bulwaru po bardziej dziki charakter zieleni, a akurat zieleń wysoka na skarpie jest warta zachowania - nie mowie o krzakach, jeśli ktoś sądzi inaczej to nigdy tam nie był po prostu)
I bardzo dobrze, że tereny zielone zostaną ucywilizowane razem z kopcem (około 29 ha, bez drogi byłoby jeszcze więcej). Samo uchwalenie MPZP da podstawy prawne do wykupienia działek, które nie są w rękach miasta, więc na realizację założeń tego ambitnego planu będziemy musieli jeszcze poczekać, miasto podczas debaty nie określiło ile :)

bystry pisze:Świetny pomysł na zagospodarowane terenu, sporo hektarów pod zieleń, dziwią mnie opinie przeciwników, już naprawdę nie mają się do czego przyczepić, chyba że dla zasady. Droga powinna powstać jak najszybciej, to jedna z tych inwestycji, która faktycznie może odciążyć centrum.

Odpoczywanie w hałasie i spalinach to innowacja na miarę Rzeszowa? Droga może odciążyć Rejtana, ale może równocześnie ściągnąć ruch do centrum, ruch który zawsze koncentrował się na Armii Krajowej. Paradoks Braessa.

Nikoś pisze:Czyli tradycyjnie, każdy protestuje przeciw i tyle. Ta droga jaka by nie była jest potrzeba od kiedy miasto porzuciło pomysł tzw. mostu skośnego. A czy ta trawa da impuls do rozwoju jeśli nie będzie tam dostępu ?

Pieczarkowy pisze:Skoro jedni mieszkańcy mogą protestować przeciwko rozwojowi, to może my możemy zacząć protestować przeciwko nim, aby jednak ta inwestycja jak najszybciej poszła do realizacji? :mrgreen:


"Protestowanie" to nietrafne określenie, mieszkańcy raczej uczestniczyli w procesie "partycypacji społecznych".
Byłem na publicznej dyskusji, nie wiem czy wy byliście. Przeczytałem projekt MPZP od deski do deski. Razem z Stacją Rzeszów DZIKI wystosowaliśmy uwagi do planu dla Szanownego Pana Prezydenta. W uwagach pojawiły się również wersje alternatywne dla Wisłokostrady, które wkrótce zostaną opublikowane do wiadomości publicznej jak i treść uwag.

Póki co podrzucam wam do wglądu takie dwie plansze, jako przykłady jak to się robi w innych miastach:
Obrazek
plansza opracowana na podstawie projektu: https://big.dk/#projects-bqp
Obrazek
plansza opracowana na podstawie materiałów prasowych z kilku gazet oraz planu z strony: http://www.siskom.waw.pl/wislostrada.htm,
zdjęcia kopca dzięki uprzejmości K.Posiewały

PS. Schowanie Wisłostrady w Warszawie pod ziemie to nie mrzonki, są zapisane w programie rozwoju miasta, bodajże na lata 2040-2050 (na małym diagramie widać szraf na czerwono i zielono, wykonanie odcinka zaznaczonego na zielono chciałby przyspieszyć prezydent Warszawy tzn. Pan Trzaskowski)
Awatar użytkownika
RAMS
Rozkręca się
Rozkręca się
 
Posty: 37
Na forum od: 09 sie 2019, 15:35

Re: [ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Postautor: OloB » 12 sie 2019, 11:01

Odcinanie miasta od rzeki to nie jest dobre rozwiązanie. Czy jednak odcięcie na odcinku kilkuset metrów to będzie dramat dla całego miasta?
Oczywiście rozwiązanie tematu poprzez budowę tunelu to świetny pomysł, obawiam się jednak, że zbyt drogi w budowie, oraz dalszym utrzymywaniu, przy stosunkowo niewielkich korzyściach uzyskanych.

Przyznaję, że nie byłem na tych zielonych terenach ani razu. Zastanawiam się jednak jak bardzo popularne jest to miejsce? Wybaczcie mi ten sposób argumentacji ale - nie widziałem żadnego zdjęcia sferycznego wrzuconego do serwisu google, a to mi podpowiada, że nie jest to miejsce popularne.
Pojawił się na forum wątek / wiadomość o planach przekształcenia terenów zielonych w ucywilizowany park miejski. Takie projekty powinny zyskiwać poparcie, nawet jeśli nie będzie w nich łatwego dostępu do rzeki.
OloB
Zaangażowany
Zaangażowany
 
Posty: 267
Na forum od: 01 wrz 2015, 11:12

Re: [ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Postautor: RAMS » 13 sie 2019, 12:20

Obrazek
stan na 2008
Obrazek
mapa wysokościowa

OloB - Dla przypomnienia w 2008 roku tej zieleni pod obecnym Targowiskiem i pierwszym odcinkiem Gen. Dworaka było zdecydowanie więcej.
Pas około 1200m zieleni bezpośrednio w sąsiedztwie starego miasta,obecnie zostało około 600m. Jeśli miasto prowadzi politykę zabudowy brzegów rzeki, to za 50 - 100 lat może okazać się to poważnym problemem.
Podam trzy przykłady: istniejący warszawski tunel Wisłostrady, planowany odcinek nowego tunelu Wisłostrady, przejazd w Stalowej Woli.

1)Budowa 900 metrowego tunelu o sześciu pasach jezdni w dwóch tubach kosztowała około 210 mln zł, a więc
szacunkowo 500 metrów tunelu mogło kosztować około 116 mln zł. Rzeszowski tunel Wisłokostrady mógłby posiadać
mniejszy przekrój, bo tylko cztery pasy jezdni w dwóch nawach. Pod względem konstrukcyjnym, byłaby to
konstrukcja analogiczna, stąd koszt inwestycji można szacować podobnie albo taniej.

2)Przebudowa warszawskiej Wisłostrady i schowanie jej na odcinku Starego Miasta pod ziemie może kosztować około 400mln zł, tzn.
budowa 1500 metrowego tunel o sześciu pasach jezdni. Budowa inwestycji będzie wymagać etapowania aby
utrzymania płynności ruchu w mieście, a jej koszt podraża konieczność rozbiórki i przebudowy istniejącej
infrastruktury. Dla porównania 500 metrów tunelu w dzisiejszych czasach może kosztować w tej inwestycji szacunkowo 133 mln zł.
Dla przypomnienia rzeszowska Wisłokostrada biegnie przez tereny, gdzie nie ma infrastruktury drogowej do
rozbiórki, utrudnieniem będzie przejście przez tereny kolejowe oraz instalacje techniczne wymagające przebudowy
m.in. fragment sieci ciepłociągów. (filary estakady również wchodzą w trasę ciepłociągów)

3)W Stalowej Woli przejazd z spadkami i ścianami szczelinowymi w ciągu ulicy ma około 250 metrów, z czego najgłębiej zagłębiony fragment
pod wiaduktem drogowym i linią kolejową mierzy długość 50 metrów. Budowa łączników kosztowała łącznie 26 mln zł,
inwestycje udało się przeprowadzić pomimo konieczności jej etapowania przez częściowe i czasowe
zamknięcie ruchu na linii kolejowej. Koszty przejazdu wynikają z konieczności systemu odwadniania przejazdu na wypadek
nadmiernego opadu deszczowego(przepompownie).

Koszty Wisłokostrady około 110mln, a całosci z budową mostu i poszerzeniem Gen. Maczka cos około 200mln.
Miasto przed zamówieniem projektu również analizowało sposoby wykonania tej trasy. Szkoda, że odeszli od koncepcji wykonania przejazdów pod torami. Argumentacja miasta, że jest wysoki poziom wód gruntowych lub to że "kolejarze" nie przewidują modernizacji linii na tym odcinku, mnie nie przekonuje, zwłaszcza, że jest remont stacji głównej oraz przejazdu przy Bardowskiego.
W uproszczeniu tunele do 500m wg przepisów nie wymagają dodatkowych zabezpieczeń o których nie będę się tu rozwodził. Skoro Wisłokostradę już się etapuję, można pomyśleć o etapowaniu "zadaszania" tzn. przykrywania jej i zamiany w tunel poprowadzony jako "wał ziemny" po brzegu rzeki, w perspektywie kolejnych 50 lat, a teraz wykonać przejazd pod torami i może cześć zadaszenia w miejscu "skarpy".
Kosztowo może wyjść podobnie ;)
Skoro drogowcy chcą koniecznie prowadzić drogę brzegiem rzeki, to ukształtowanie terenu przy "skarpie" nawet sugeruje zagospodarowanie tego odcinka w takim stylu:
Obrazek
Pół-tunel „Galerii Tanzenbein”, Przełęcz Świętego Gotarda, Szwajcaria


Mi osobiście zdarzało się tam co najmniej raz do roku wyskoczyć z znajomymi na Kopiec, a nie jestem rdzennym mieszkańcem miasta.
Ostatnio jak byłem na tygodniu w wtorek, to po godzinie 18.00 przy ładnej pogodzie to spotkałem na kładce ciepłociągów dwóch spacerowiczów, jedna młoda osoba chillowała sobie na schodkach z piwkiem w oczekiwaniu na znajomych. Na samym Kopcu spotkałem dwójkę ludzi palących grilla i odpoczywających po pracy. Weekendowo na pewno zdarza się tam, że więcej osób tam przesiaduje. Przed Kopcem nad brzegiem jest również miejsce na ognisko z ławeczkami zrobionych z byle czego, ale worek powieszony na drzewie wypełniony po brzegi śmieciami sugeruje, że miejsce jest odwiedzane.
Awatar użytkownika
RAMS
Rozkręca się
Rozkręca się
 
Posty: 37
Na forum od: 09 sie 2019, 15:35

Re: [ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Postautor: OloB » 13 sie 2019, 13:44

RAMS - zakładam, że masz rację w kwestii wyliczeń kosztów. Wyglądałoby to na ciekawą propozycję. Jeśli jednak tunel pod skarpą miałby się zamienić w estakadę nad torami, wówczas zadanie robi się chyba trudniejsze lub pozbawione sensu (?) - tunel umożliwi dostęp do rzeki, a estakada go odetnie. Jeśli więc nie ma możliwości dogadania się z PLK w sprawie poprowadzenie jezdni pod torami, wówczas miasto może sobie planować i chcieć, a inwestycja nie będzie miała możliwości realizacji.

Dwa dodatkowe pytania:
- Na skarpie są chyba budynki jednorodzinne i tunel trzeba by zbudować bezpośrednio pod nimi (pod 2-ma lub 3-ma). Czy to nie utrudniłoby projektu i nie podniosło znacząco jego kosztów?
- Czy owo szwajcarskie rozwiązanie nie odcięłoby miasta od rzeki w podobnym stopniu co zwykła jezdnia?

Odnośnie mapy z 2008 roku - możemy cofać się do lat 60-ch, gdy niemal cały prawy brzeg był zielony ;). Połączenie ul.Rejtana z al.Wyzwolenia jest konieczne i najbardziej logiczne, dla przekierowania ruchu poza ścisłe centrum (ul.Piłsudskiego). Czy można ją poprowadzić lepiej niż wzdłuż Wisłoka? Zapewne padnie odpowiedź - wszystko można, ale za jaką cenę?
OloB
Zaangażowany
Zaangażowany
 
Posty: 267
Na forum od: 01 wrz 2015, 11:12

Re: [ul. Gen. Dworaka] Wisłokostrada (II etap)

Postautor: RAMS » 17 sie 2019, 23:54

- Na skarpie są chyba budynki jednorodzinne i tunel trzeba by zbudować bezpośrednio pod nimi (pod 2-ma lub 3-ma). Czy to nie utrudniłoby projektu i nie podniosło znacząco jego kosztów?

-Tunel przebiegałby śladem Wisłokostrady, zajmowałby jednak mniejszy pas terenu (około 10m szerokości pasa drogowego mniej), ponieważ ścieżki rowerowe i piesze byłyby poprowadzone w otoczeniu zieleni w takim rozwiązaniu poza tunelem. Dlaczego przebiegałoby to jednak w tym samym pasie? Żeby wykonać bezpiecznie wykop też trzeba zostawić zapas z zachowaniem odstępu od domków oraz rzeki. (więc do wyburzenia poszłyby dokładnie te same posesje, które zakłada wariant miasta z estakadą)
Skarpę należałoby uprzednio "oczyścić" z zieleni (cześć cennej zieleni można przesadzić - to samo będzie miało miejsce przy odmulaniu zalewu ;) ), zabezpieczyć zbocze przed wykopem i wykonać tunel metodą wykopową, od góry rozkopując skarpę. Skarpa składa się z iłów i mułków, glin, głazów itd. więc kopanie metodami górniczymi tj. "drążenie kretem" mija się tu raczej z celem, bo zdrożałoby koszty i nie jest to na te warunki pewnie możliwe / bezpieczne. Po wykonaniu tunelu i sztucznym odtworzeniu już umocnionej skarpy zagospodarowałoby się ponad tunelem zieleń. Taki kompromis między całkowitym "zabetonowaniem brzegu", a zrezygnowaniem z tej drogi. Niszczymy stan obecny, ale staramy się przywrócić naturze, to co jej odebraliśmy, i robimy to w dużo większym stopniu niż klasyczny "pas zieleni" między jezdniami drogi. W założeniu ponad tunelem powinna znaleźć się taka ilość warstw ziemnych by umożliwić urządzenie zieleni wysokiej.

- Czy owo szwajcarskie rozwiązanie nie odcięłoby miasta od rzeki w podobnym stopniu co zwykła jezdnia?

- Odcięłoby, ale tylko na fragmentach. W miejscu ścieżek przecinających trasę drogi trzeba by wykonać rozwiązania w formie "zielonych kładek" tzn. tak jak buduję się "zielone przejścia" dla zwierząt nad autostradami. Po prostu po bokach co jakis czas pojawiłyby się łagodne skarpy i rampy sprowadzające rowerzystów i pieszych nad rzekę. To rozwiązanie powinno być tak zaprojektowane, by była możliwa modernizacja struktury zadaszenia i wykonanie pełnego tunelu. Po prostu robimy wszystkie założenia konstrukcyjne jak dla tunelu, tylko nie zamykamy jego bocznych ścian od strony rzeki oraz zostawiamy luki w zadaszeniu z uwagi na chwilowy brak pieniędzy, a za kolejne 10 - 20 lat przy wymianie nawierzchni i zamknięciu ruchu, realizujemy poprzednie plany.

Odnośnie mapy z 2008 roku - możemy cofać się do lat 60-ch, gdy niemal cały prawy brzeg był zielony ;). (...) ale za jaką cenę?

To połączenie drogowe wynika własnie z starych planów drogowych, pewnie z tamtych lat własnie ;) Cena może być zbliżona do kosztów estakady przy tym wariancie z rozwiązaniem szwajcarskim i jego etapowym zadaszeniem.

A jaką cenę poniesie środowisko i przestrzeń?
Dalsza cześć posta wstawiam dla wszystkich czytających do przemyślenia negatywnych skutków.

Chcemy być drugim Chorzowem?

https://www.youtube.com/watch?v=uxLR03TmiCE

[url="https://fotopolska.eu/4465,foto.html"]Obrazek[/url]
vs.
[url="https://fotopolska.eu/1483,foto.html"]Obrazek[/url]

Chorzowski rynek z placu targowego stał się miejscem spacerów i spotkań mieszkańców Królewskiej Huty. Było to "serce miasta". Później przez środek rynku przeprowadzono estakadę, która na wiele lat zmieniła otoczenie. I chociaż estakada stoi do dzisiaj, to rynek ma odzyskać swoją dawną funkcję. Od końca 2017 roku trwa jego przebudowa. Otwarcie planowane jest na 28 czerwca. Poznajmy historię chorzowskie rynku i zobaczmy, jak się zmieniał.
Wkrótce otwarcie rynku w Chorzowie. Trwająca od końca 2017 roku przebudowa lada dzień się zakończy. Otwarcie rynku planowane jest na 28 czerwca. Pod estakadą są pawilony, gdzie będzie restauracja, kawiarnio-księgarnia, sklep, przestrzeń wystawowa i toaleta. Przed budynkiem urzędu jest fontanna. Pojawiły się też drewniane siedziska i liczne nasadzenia drzew i krzewów. Tak jest obecnie, ale czy wiemy, jak wyglądał rynek dawniej? Poznajmy jego historię.

Rynek był placem targowym, a później eleganckim miejscem spotkań.
Królewska Huta powstała za czasów administracji pruskiej. W 1868, dekretem królewskim z 17 lipca z połączenia kilku koloni robotniczych powstała gmina miejska Königshutte. W grudniu 1873 roku zakończono projektować miejski ratusz. Wcześniej bowiem życie mieszkańców koncentrowało się na obecnej ulicy 3 maja. Władze miasta przeniosły się do gmachu ratusza, przy którym wytyczono rynek, który stał się symbolicznym "sercem miasta".

Kształt rynku był dokładnie zaplanowany. Usunięto hałdy i przesunięto bieg drogi Katowice-Bytom, tak by nie przecinała ona rynku. Rynek był placem otoczonym młodymi drzewami. Do 1905 roku był to plac targowy. To tutaj odbywały się targi. Na początku XX wieku na rynku mieszkańcy rozstawiali swoje towary. Można tutaj było kupić różne rzeczy, od ubrań, przez miednice i tary do prania, a także mięso i warzywa. 15 sierpnia 1905 roku otwarto, pierwszą na Górnym Śląsku, halę targową. Wtedy, z handel z rynku przeniósł się do Hali Targowej w Królewskiej Hucie.
Obrazek
- Teren na miejskim rynku został uporządkowany. Wytyczono alejki, skwery i rabaty. Rynek wyglądał bardzo elegancko. W narożnej kamienicy przy Rynku i dawnej ulicy Rynkowej 3 (obecnie ul. Jana Faski) w okresie międzywojennym funkcjonowała jedna z najbardziej eleganckich cukierni i kawiarni na Górnym Śląsku. Właścicielem wykwintnego lokalu cieszącego się renomą był Artur Klupsch - mówi Renata Skoczek, starszy kustosz w Muzeum w Chorzowie.

Uznaniem mieszkańców cieszyły się wyroby cukiernicze i pieczywo w cukierni Artura Klupsha. W każdą środę o godzinie 17 w lokalu odbywały się imprezy tzw. fajfy. Gościom do tańca przygrywała orkiestra dęta 75 Pułku Piechoty. Przy rynku była też znana restauracja ("Pod Beczką"), do której historii nawiązuje współczesny lokal o tej samej nazwie.

- Kawiarnia funkcjonowała również w czasie II wojny światowej. W okresie powojennym mieściła się tam lubiana przez chorzowian „Nasza Kawiarnia”. Lokal funkcjonował do połowy lat 70. XX wieku. Następnie kamienica, w której się mieścił, została wyburzona pod budowę trasy szybkiego ruchu tzw. estakady, której otwarcie nastąpiło w 1978 roku - wyjaśnia Renata Skoczek z Muzeum w Chorzowie.

Mieszkańcy lubili spacerować wytyczonymi alejkami i przysiąść na ławkach przy skwerach i rabatach. Tam, gdzie obecnie jest pomnik hrabiego Redena, był staw hutniczy. Powstał też nasyp z promenadą, po której spacerowali chorzowianie. W okresie międzywojennym zasypano jednak staw, po którym pływano łódkami. Zbudowano muszlę koncertową, krąg taneczny, restaurację z ogródkiem oraz kręgielnię. W czasie II wojny światowej większość tych obiektów została zniszczonych.

Przy ul. Rynek 12 mieściła się siedziba Sądu w Królewskiej Hucie. W latach międzywojennych w pomieszczeniach przyziemia mieściły się pokoje komornika, archiwum, mieszkanie archiwisty oraz kotłownia. Na parterze budynku znajdowały się kasy, skarbiec, biura podawcze, sala rozpraw i gabinet sędziego opiekuńczego. W roku 1969 w związku ze złym stanem technicznym oraz planami budowy estakady, budynek Sądu oraz więzienia wyburzono. W okresie międzywojennym przy rynku była też siedziba czasopisma "Oberschlesischer Kurier".

Dwoma najważniejszymi budynkami przy rynku był miejski ratusz oraz Inspekcja Górnicza. Dziś w tym budynku mieści się siedziba banku. O górniczej historii budynku świadczy umieszczony na frontowej ścianie herb górniczy - pyrlik i żelazko. Budynek ratusza w latach 1927-30 został rozbudowany. Dobudowano skrzydło od obecnej ulicy Jagiellońskiej i wybudowano wieżę. Zmieniły się wnętrza oraz elewacja budynku.
W 1976 roku zaczęto wyburzać kamienice przy północnej części rynku. W południowej części rynku też wyburzono kamienice. Cel był jeden. Przebudować przestrzeń miejską, by usprawnić ruch w mieście i ruch tranzytowy. 26 sierpnia 1976 roku rozpoczęła się budowa estakady. Prace trwały trzy lata. Estakadę otwarto 22 lipca 1979 roku przy okazji święta Odrodzenia Polski, dla uczczenia 35-lecia Polski Ludowej. Od tego czasu przez środek rynku przebiega ruchliwa droga. Estakada się zmieniła, jednak mieszkańcy na wiele lat utracili dawny rynek. Teraz mają go odzyskać, chociaż w innej formie.

Na poniższym zdjęciu widać, jak zmieniła się okolica rynku. Na jednym zdjęciu widać, od strony stawu hutnika, perspektywę na chorzowski rynek. Podobna perspektywa, ale z okien Teatru Rozrywki, również w kierunku rynku. Estakada dominuje w tej przestrzeni.
Obrazek

Przebudowa chorzowskiego rynku
Wybudowana nad rynkiem estakada na wiele lat sprawiła, że rynek przestał być "sercem miasta". Była to przestrzeń, gdzie przecinały się drogi i linie komunikacji miejskiej. Tu się wsiadało i wysiadało z autobusów i tramwai. Chorzowianie nie spotykali się na rynku. Tę funkcję przejęła obecna ulica Wolności. Teraz rynek ma być "sercem miasta".

Jak się zmienił chorzowski rynek? Pod estakadą wybudowany cztery pawilony. W nich będzie m.in. sklep sieci Gryfnie, restauracja Cho Cho, księgarnio kawiarnia Dopełniacz, miejska galeria sztuki, punkt urzędu oraz miejska toaleta. Na płycie rynku zamontowano siedziska ze skwerami, a przed gmachem urzędu jest też podświetlana fontanna. Co więcej zasadzono 40 drzew i 3000 krzewów. Zrobiło się w ten sposób zielono, chociaż nie tak jak dawniej, gdzie na rynku były wytyczone między skwerami alejki.

- To już najwyższy czas, żeby chorzowianie odzyskali rynek. Mam nadzieję, że zielona przestrzeń spodoba się mieszkańcom na tyle, że to właśnie tutaj będą chcieli spędzać swój wolny czas - mówi Andrzej Kotala, prezydent Chorzowa.
Obrazek


https://chorzow.naszemiasto.pl/rynek-w-chorzowie-dawniej-i-dzis-poznajmy-historie/ar/c1-5167407



To po co te dumne hasła - Rzeszów Stolica Innowacji, Rzeszów Smart City skoro wdrażamy rozwiązania rodem z Polski Ludowej i jeszcze za to zapłacimy ponad 110 mln zł?

Ktoś powie, chorzowski rynek, a rzeszowskie krzaki nad rzeką to dwie różne rzeczy (to przypominam, że zieleń skarpy jest elementem krajobrazu kulturowego objętego ochroną), ktoś powie, że estakada po przebudowie się mu podoba. To już odpowiadam do przodu: wyobrażasz sobie przy ratuszu rzeszowskim, estakadę z filarem w miejscu sceny i studni?
Awatar użytkownika
RAMS
Rozkręca się
Rozkręca się
 
Posty: 37
Na forum od: 09 sie 2019, 15:35

PoprzedniaNastępna

Wróć do Newsy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości