[ul. Wyspiańskego] Podkarpackie Centrum Lekkoatletyczne

Aktualności dotyczące rzeszowskich inwestycji.

Re: [ul. Wyspiańskego] Podkarpackie Centrum Lekkoatletyczne

Postautor: bogdanoo » 09 lip 2018, 8:43

http://czytajrzeszow.pl/?id=189&idd=4&poz=ml0
Rzeszów i Podkarpacie nie mogą narzekać na zaangażowanie władz centralnych w budowę infrastruktury sportowej. Najbardziej zaawansowane są przygotowania do budowy hali sportowej w Mielcu. Podobnie w stolicy województwa w tym roku mają być rozpoczęte budowy: hali widowiskowej na Podpromiu, oraz hali lekkoatletycznej Uniwersytetu Rzeszowskiego przy ul. Kwiatkowskiego. Wszystkie te trzy inwestycję otrzymują dofinansowanie z Ministerstwa Sportu i Turystyki.
W budżecie ministerstwa na ten rok nie znalazły się natomiast środki na dofinansowanie trzeciej hali sportowej w Rzeszowie, czyli rozbudowy stadionu Resovii w Podkarpackie Centrum Lekkoatletyczne.

Jak powiedział nam Jarosław Stawiarski, wiceminister sportu i turystyki odpowiedzialny za inwestycje – PATRZ WYWIAD – w tym roku obiekt Resovii nie zmieści się w planach budżetowych i zapewne przejdzie do realizacji na rok następny. Minister wyraźnie zasugerował, że angażując się w jednym roku w finansowanie budowy dwóch hal sportowych w Rzeszowie, ministerstwo nie jest w stanie współfinansować jeszcze trzecią halę.

O halę Resovii co najmniej od czterech lat spierano się w radzie miasta. Radni PiS wiele razy naciskali na prezydenta Ferenca, aby miasto jak najszybciej przystąpiło jako partner klubu i marszałka do inwestycji. W tym samym czasie radni PO i prezydent Ferenc wciąż wyrażali wątpliwości, co do kosztów, sposobów realizacji i późniejszego utrzymania inwestycji. W ten sposób na wątpliwościach i słownych przepychankach minął rok 2015, 2016 i część 2017.

Dopiero w 2017 r. prezydent Ferenc zgodził się, aby miasto było głównym inwestorem, co wcześniej kategorycznie wykluczał. Działania ze strony miasta zaczęły wreszcie konkretniej zmierzać do celu.

Ale życie szybko biegło do przodu. Wtedy było już jasne, że w najbliższych dwóch latach Ministerstwo Sportu będzie zaangażowane w finansowanie budowy trzech pozostałych hal w Rzeszowie i w Mielcu. Dziwi zatem, dlaczego miasto tak długo zwlekało z podjęciem decyzji pozwalających na podpisanie odpowiednich umów z partnerami i nie wykorzystało chęci finansowania inwestycji przez ministerstwo w latach wcześniejszych. Było do przewidzenia, że szczególnie w roku 2018 rząd nie będzie w stanie sfinansować w Rzeszowie tak wielu inwestycji naraz. Nietrudno przy tym zrozumieć postawę ministerstwa, że przy takim przeciąganiu sprawy w samym Rzeszowie, akurat tą inwestycję spokojnie można przesunąć na kolejny rok.

Czy dla Resovii wszystko jest teraz stracone? Może nie.

Dotarły do nas informacje, że trwają starania działaczy i posłów, aby jednak w tym roku ministerstwo podpisało umowę o dofinansowaniu klubu z choćby minimalną kwotą niezbędną tylko do rozpoczęcia inwestycji. Pozostałe środki mogłyby być zaplanowane na następne lata. Dla Resovii to o tyle ważne, że w tym roku kończy się termin ważności pozwolenia na budowę i przesunięcie podpisania umowy z ministerstwem spowodowałoby konieczność powtórzenia procedury uzyskania nowego pozwolenia.
Awatar użytkownika
bogdanoo
Zaangażowany
Zaangażowany
 
Posty: 311
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

Re: [ul. Wyspiańskego] Podkarpackie Centrum Lekkoatletyczne

Postautor: bogdanoo » 10 lip 2018, 23:04

http://rzeszow-news.pl/rzad-nie-ma-pien ... ycznego-2/
Ministerstwo Sportu obiecywało, że da pieniądze, a jak przyszedł czas wypłaty, to okazało się, że ministerialna kasa świeci pustkami. Budowa Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego w Rzeszowie w tym roku raczej nie ruszy.

Podkarpackie Centrum Lekkoatletyki przy ul. Wyspiańskiego to inwestycja, którą wspólnie ma realizować miasto Rzeszów i samorząd wojewódzki przy udziale Ministerstwa Sportu i Turystyki. Oba samorządy miały dać po 8 mln zł, a resort – 16 mln zł.

Problemy z domknięciem planu finansowania realizacji inwestycji trwały latami. Udało się je w końcu zamknąć w styczniu br., gdy ratusz podpisał umowę z urzędem marszałkowskim na współfinansowanie PCL. Wcześniej długimi miesiącami mamiono nas, że oba samorządy muszą się w końcu dogadać, bo tylko wtedy Ministerstwo Sportu będzie mogło uruchomić swoją dotację.

Ratusz czeka i czeka

Od podpisania umowy minęło już siedem miesięcy i wciąż nie ma widoków, by inwestycja ruszyła. Aby ją rozpocząć, wcześniej trzeba ogłosić przetarg na wybór wykonawcy. A ta procedura jest w powijakach. – Czekamy na pieniądze z ministerstwa – mówi krótko Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Bez pieniędzy z resortu sportu, przetarg nie zostanie ogłoszony. A przypomnijmy, pierwotnie mówiono, że PCL powstanie do 2019 roku. Gdy między ratuszem i urzędem marszałkowskim wciąż nie było porozumienia, termin zakończenia inwestycji przeciągnięto do 2021 roku.

Dotrzymanie nowego terminu wydaje się nierealne. PCL to inwestycja, która co chwilę napotykała na problemy. Najpierw były kłopoty z wyborem inwestora. Początkowo miał nim być klub CWKS Resovia, ale ministerstwo krzywo na to patrzyło, twierdząc, że bardziej wiarygodnym partnerem biznesowym będzie dla niego któryś z samorządów – miejski lub wojewódzki.

Problem za problemem

Samorząd wojewódzki mówił „nie”, ratusz też się nie palił do bycia inwestorem, bo bał się późniejszych konsekwencji. Po wybudowaniu PCL musiałby wziąć na swoje barki utrzymywanie obiektu.

Na ratusz spadły gromy, że nie chce poprawiać sportowej infrastruktury w mieście. Obecne warunki dla lekkoatletów na stadionie Resovii są skandaliczne. Podczas zawodów muszą się przebierać na trybunach albo… w autobusach.

W końcu miasto w 2017 roku zdecydowało się zostać inwestorem PCL. Gdy ten problem został rozwiązany pojawił się kolejny. Tym razem dotyczył zapisów w Wieloletniej Prognozie Finansowej miasta. Chodziło o to, że ratusz, aby dostać dotację z ministerstwa, musiał zapisać w WPF-ie wartość całej inwestycji, czyli szacowane 32 mln zł.

Magistrat nie chciał tego zrobić, ponieważ nie miał gwarancji, że marszałek da obiecane 8 mln zł. Samorząd województwa swoje deklaracje opierał na początku tylko na uchwale intencyjnej sejmiku, której w zasadzie marszałek nie musiał wykonać.

Zanim województwo obiecane 8 mln zł wpisało do swojego budżetu i dogadało się z miastem, znów minęło sporo cennego czasu. Na tyle dużo, że teraz Ministerstwo Sportu kręci nosem, gdy jest pytane: co z 16-milionową dotacją? Chcieliśmy o tym zapytać resort, ale dotychczas nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi.

Wstępnie na „tak”, ale…

Za to Jarosław Stawiarski, wiceminister sportu i turystyki, w tej sprawie wypowiedział się dla serwisu Czytaj Rzeszów. Stawiarski zwrócił uwagę, że MSiT dofinansowuje już na Podkarpaciu trzy inwestycje: budowę hali w Mielcu (17 mln zł), rozbudowę hali na Podpromiu w Rzeszowie (10 mln zł) i budowę hali lekkoatletycznej Uniwersytetu Rzeszowskiego, która docelowo ma zostać wsparta kwotą nie 15 mln zł, a 25 mln zł.

W przypadku Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego wniosek o dofinansowanie inwestycji leży w ministerstwie, ale…

„Jesteśmy wstępnie na „tak”, bo obiekt jest wpisany jako strategiczny dla polskiego sportu, ale nie ma jeszcze decyzji o przyznaniu środków. Jeśli się pojawią, to na pewno wniosek będzie procedowany. Stadion Resovii ma szansę na dofinansowanie” – powiedział Jarosław Stawiarski.

Z tego urzędniczego języka wynika jasno – ministerstwo nie ma pieniędzy na budowę PCL, a wszystkie dotychczasowe deklaracje o wsparciu inwestycji były pustymi obietnicami. Nie wiadomo, czy pieniądze będą, a jeśli tak, to kiedy. Wciąż jest więcej pytań niż odpowiedzi.

Jeśli w tym roku, przed wyborami samorządowymi, ministerstwo nie znajdzie pieniędzy na budowę PCL, będzie to kolejny, na przestrzeni ostatniego roku, policzek dla miasta ze strony rządu PiS.

Pierwszym było nieprzyznanie 277 mln zł na budowę tzw. obwodnicy południowej, drugim – wstrzymanie finansowania budowy nowej siedziby Sądu Okręgowego przez Ministerstwo Sprawiedliwości, a w konsekwencji utrącenie planów miasta związanych z przejęciem Zamku Lubomirskich.

List do parlamentarzystów

Problemy z PCL zaniepokoiły jednego z Radnych Rozwoju Rzeszowa Witolda Walawendra, który jeszcze do niedawna był czynnym działaczem Resovii. Do podkarpackich parlamentarzystów zaapelował, by w MSiT lobbowali na rzecz przyznania rzeszowskiej inwestycji dofinansowania.

„Cała społeczność sportowa Rzeszowa i regionu, w tym utalentowana młodzież trenująca lekkoatletykę oraz uczestnicząca w zawodach na obiekcie przy ul. Wyspiańskiego, jak również środowisko działaczy sportowych oraz samorządy (…) oczekują budowy wymarzonego i tak potrzebnego obiektu sportowego w Rzeszowie i na Podkarpaciu” – napisał do parlamentarzystów Witold Walawender.

Inwestycja zakłada przebudowę stadionu Resovii, budowę zaplecza socjalnego z 9 szatniami, zaplecza trenerskiego, gabinetów lekarskich i do badań antydopingowych, krytej sześciotorowej bieżni o długości 330 m oraz bursy dla 90 młodych sportowców.
Awatar użytkownika
bogdanoo
Zaangażowany
Zaangażowany
 
Posty: 311
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

Re: [ul. Wyspiańskego] Podkarpackie Centrum Lekkoatletyczne

Postautor: flyRZE » 10 lip 2018, 23:23

No właśnie co budową centrum przy Cichej?
http://www.ur.edu.pl/uniwersytet/przeta ... zowie.html
Na stronie URz tylko info z otwarcia ofert co mialo miejsce 22 marca i cisza przetarg ani nie jest rozstrzygnięty, ani unieważniony. Kwata jaką mieli przeznaczyć to prawie 29 mln, najniższa oferta to 50 mln, nawet jak resort dorzuca o 10 mln więcej to ciągle brakuje 10 mln.
flyRZE
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 496
Na forum od: 15 lip 2014, 11:42

Re: [ul. Wyspiańskego] Podkarpackie Centrum Lekkoatletyczne

Postautor: Ole » 11 lip 2018, 22:28

Oj, normalnie. Teraz to norma, bo wszyscy wykonawcy jeszcze 2-3 lata temu szacowali prawie po kosztach bo rynek był ciężki a i tak podwykonawcę się się udusi lub nie do końca rozliczy.
Teraz Ci co szacowali koszty to musieli by w NORMALNYCH stawkach to robić ale skąd mają wiedzieć że się rynek zmienia ?
A NIKT in nie złoży oferty, zaśmieją się i pójdą. No niestety, nie ma robienia bokami podwykonawcami co nie mają "pracowników" zgłoszonych na normalne wykonanie.
Brawo wielkie dla WYKONAWCÓW co się nie zgłosili, bo to nie są stawki co PRACOWNICY muszą uzyskać.
Ci co robią przetargi to MUSZĄ sobie teraz zrobić poprawkę na wiatr czyli na WYNAGRODZENIA pracowników. Firmy budowlane już o tym wiedzą od dawna, a czy Ratusz już wie?
-------------------------------
Awatar użytkownika
Ole
Moderator
Moderator
 
Posty: 805
Na forum od: 04 lip 2014, 9:23
Lokalizacja: Staromieście

Poprzednia

Wróć do Newsy

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości