Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Wiadomości na temat promocji miasta, wydarzeń kulturalnych, sportowych.

Re: Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Postautor: bogdanoo » 12 paź 2018, 17:11

Tak, pamiętam pierwsze edycje Nobordera jak to leciało, a późnie jak FPM uderzał na PKP kilka lat temu :D

Fajnie poznać perspektywę osoby, która to tworzyła. Ale to jest tak jak mówisz, w Rzeszowie temat kultury jest strasznie ciężki do zgryzienia, głównie przez mentalność ludzi. Sam mam takich znajomych co jak usłyszą, że wjazd 10zł to elo idziemy dalej.
Co do ludzi, to można tutaj szukać jakiś społecznych uwarunkowań - mamy dużo przyjezdnych, województwo jak stoi w rankingach pod względem zamożności sami wiemy, więc po co ktoś żeby podchmielonym iść się zabawić (mówię tutaj o studentach) ma wydawać 10zł skoro ma za to 3 szoty przy wejściu za friko? Dodatkowo spirala też jest nakręcana na samych uczelniach, szczególnie tereny akademików i lęcące hity disco polo na korytarzach. Więc dopiero w latach późniejszych dociera jakaś tam informacja do głowy, że są piękniejsze gatunki muzyki, albo i nie.

Przykład z życia, jeden z tych znajomych co mu szkoda 10zł wydać, jak mu pokazałem Korteza to na początku: e nie podoba mi się smutne itp., a po 3 dniach, to faktycznie bardzo dobra muzyka. Takich osób jest więcej, stąd później jak przychodzi do koncertu - to w 5 dni mamy SOLD OUT całego wydarzenia.

Obecnie garstka artystyczna rozbiła się na 2 lokale: na Underground i na Niezła Sztuka. Kiedyś był jeszcze Mikrofon, ale jakieś fatum ciąży na tym miejscu bo żaden klub nie ostał się tam na dłużej (>2lata). Właściwie z tematem miejsc jest jeszcze gorzej, po zamknięciu i zburzeniu Life (który też nie był klubem rewelką pod wieloma względami) imprezy poszły w 3 miejsca: Skwer Millenium, Pod Palmą, Vinyl. Żadne z tych miejsc nie jest lokalizacją dobrą.

Do Estrady nie mam nic, szanuję ich pracę w ruszenie wielu projektów w mieście. Jednak mam wrażenie, że szczególnie ten Warsztatlon stał się mocno "zapiwniczony". Siedzą w nim ludzie, którzy podpinają pod to swoje firmy (które służą do "WSPIERANIA" start-upów, a później wygrywają osoby wywodzące się tej grupy - taka klika).

Temat zamku, nie rozwiąże tutaj problemu, nie widzę w nim właściwie opcji zrobienia czegoś konkretnego. Wiadomo, można się wzorować tutaj na Zamku Królewskim w Wawie, ale bez dzieł sztuki i jasnego know-how ciężko to pójdzie. Sam zamek do imprez jest też słabym miejscem, akustycznie i wielkościowo.

Nie wiem dlaczego, imprezy masowe nie mogą odbywać się na stadionie miejskim. Jak to przykre disco-polo. No właśnie, tylko tutaj musiałoby zainteresować się miasto, wyłożyć jakieś pieniądze albo sprowadzić sponsora międzynarodowego.

No ogólnie temat bardzo ciężki, a władze też tego nie pchają.
Awatar użytkownika
bogdanoo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1069
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

Re: Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Postautor: foreigner » 13 paź 2018, 21:44

Kiedyś były dwa dobre kluby muzyczne, z dobrą muzyką, koncertami live i gościnnymi występami znanych DJ-ów.
Jeden to Reaktor Sztuki w Hali na Podpromiu, a drugi to Trygon na Piłsudskiego.

Rozważania trzeba by pewnie zacząć od Strategii Kultury dla Miasta Rzeszowa do roku 2020. Została ona zapoczątkowana w 2013 roku we współpracy z firmami zewnętrznymi (Exacto, Ideo), dokument można wyszukać i pobrać z internetu. Nie ma tam nic o finansowaniu, ale jest to zawarte w załączniku pt. Plan rzeczowo-finansowy, niestety nie mogę go znaleźć. Opracowano nawet specjalną grafikę:
Obrazek

Mamy zatem prawie 2019 i pytanie, czy strategia działa, bo po wypowiedziach w tym wątku raczej można sądzić, że tak średnio.

Ze swojej strony muszę pochwalić bardzo rzeszowskie MPK. Organizowałem swego czasu imprezę w Rzeszowie i przyszedłem do nich wykupić reklamę w postaci plakatów w autobusach. Był konkretny cennik od jednego plakatu i miałem już wyliczoną kwotę, ale sami zaoferowali, że powieszą tych plakatów więcej.
Za to zawiodłem się na Wojewódzkim Domu Kultury, gdzie próbowałem bezskutecznie pożyczyć rzutnik. Rozumiem, sprzęt nietani i być może nie mieli przenośnego, no ale jednak... Może powinni go mieć i wypożyczać nawet za drobną opłatą, za którą mogliby spokojnie go ubezpieczyć ? A tak poza tym to ja zrobiłem 2 imprezy, były biletowane i bywało na nich ponad 100 osób. Potem jeszcze inny klub zachęcał mnie bym u nich też zrobił coś takiego, ale przyznaję, że zarobiłem na tym może na dwa piwa i z czasem przeszła mi ochota.

Jeśli chodzi o kondycję i ofertę kulturalną Rzeszowa, to trzeba jednak pamiętać, że to stolica regionu. Umieszczona centralnie i bez większej konkurencji w pobliżu. Rzeszów się powiększa, przybywa mieszkańców, powstają dogodne połączenia drogowe, lotnicze, kolejowe. Należałoby zadać pytanie, dlaczego ludzie tu przybywają z całego województwa na studia, do pracy, by podnieść swój standard i jakość życia, ale już nie po to by wysłuchać koncertu, obejrzeć galerię czy wystawę, albo chociaż pobawić się w klubie ? Jeśli ta sfera odstaje, to coś jest nie tak i chyba nie można tego tłumaczyć tylko zarobkami i marnym gustem. Przecież to chyba nie tak, że kultura w naszym rejonie leży odłogiem. OK, podkarpackie jest biedne, ale popatrzmy choćby na te grafiki na temat Rzeszowa:
Obrazek
Obrazek

Rzeszów jest w czołówce jakości życia. Jeśli ludzie mają wysoką jakość życia to zwykle następnym krokiem jest zaspokajanie wyższych potrzeb, jak kultura. Widać też, że w Rzeszowie jest więcej milionerów niż w Lublinie (500 do 464 w 2014), a to są ludzie najczęściej wykształceni i otwarci na kulturę, na którą ich swobodnie stać. Pytanie, czy muszą jeździć do Krakowa albo, co gorsza, do Łańcuta. A jeszcze w 2011 Rzeszów przegrywał sromotnie z Lublinem pod tym względem 126 do 189 (http://2.bp.blogspot.com/-dNUupxt41d8/U ... 5B1%5D.jpg).

Co zaś do preferencji, to moim zdaniem trzeba podjąć próby ich kształtowania. Nie sądzę, żeby zapłacenie 10 zł za wstęp było aż takim obciążeniem finansowym. Bez przesady, przecież Akademia zawsze była biletowana i waliły do niej tłumy. Być może brakuje teraz właśnie dobrych klubów i imprez i ludzie są przyzwyczajeni do wjazdów za friko i darmowych podmiejskich dyskotek, więc konieczność opłaty wejściówki odbierają jako zdzierstwo, bo nie wierzą, by ktoś im oferował coś więcej niż w innych klubach.

Poza tym to kultura to też czasem zupełnie tanie w organizacji wydarzenia. Przykładem są np. kina letnie. Czasami w Krakowie lecą na nich takie starocie, że się zastanawiam, czy nie są to filmy z domeny już publicznej. Przy czym wielu ludzi, jak nie większość, chodzi w takie miejsca nie żeby się odchamić, czy łyknąć kultury, ale traktują to jako spotkanie ze znajomymi, coś innego niż standardowy pub. A przecież Rzeszowianie nie mają problemu z wychodzeniem z domów, w wielu miejscach na tym forum można znaleźć relacje o tłumach czy to na Żwirowni czy w parkach itp. Oczywiście w Rzeszowie też takie kina są. Hmmm może to kwestia jakiejś 'masy krytycznej' wydarzeń w mieście, która skłaniałaby żeby wsiąść w auto czy autobus i pojechać 'na miasto'. A może kwestia promocji i świadomości, dostarczania wiedzy o wydarzeniach.
Ostatnio zmieniony 14 paź 2018, 19:36 przez foreigner, łącznie zmieniany 1 raz
foreigner
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 347
Na forum od: 06 gru 2014, 17:12
Lokalizacja: Kraków

Re: Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Postautor: bogdanoo » 13 paź 2018, 23:23

Niektóre z tych elementów, w związku z brakiem wsparcia miasta czy jakoś szerzej zakrojonej akcji promocyjnej są organizowane na własną rękę. Przykładowo w tym roku było organizowane Kino Letnie w Ogrodach Bernardyńskich - nie byłem, ale nie wiem jak było z frekwencją, ale mieli to dobrze zaplanowane, bo w przypadku deszczu pokaz odbywał się na parkingu podziemnym.
(znalazłem zdjęcie z 3 września)
Obrazek

Estrada Rzeszowska tj. Rzeszowski Inkubator Kultury też organizował coś swego rodzaju kinem plenerowym:
Obrazek
https://www.facebook.com/pg/inkubator.r ... 6176418451

Wnioski: Wydarzenia są, jednak w moim odczuciu są zbyt słabo promowane. Odbywa się to na zbyt małej "pompie" co by nie mówić. Podam przykład kina letniego z Krakowa i jednego z tamtejszej uczelni. Kino plenerowe organizowane jest tam rok do roku, i odbywa się to na grubo tj. samorząd stara się jak najbardziej to rozpromować (studia, korpo, miasto, wszędzie) - w efekcie sponsorem tytularnym (co załatwia sprzet, leżaki, siedziska, nagłośnienie, rzutnik itd. itd.,) było w tym roku ABB, dodatkowo inne podmioty gospodarcze widząc takie zainteresowanie włączają się, pojawiają się food trucki, lody (Good Lood, na które w KRK jest straszny hype), inni sponsorzy jak np. banki - i tak wózek już jedzie.
______________________________________________________________________________________________
I teraz tak, przychodzą mi na myśl 4 powody:
1. Pieniądze (wsparcie miasta)
2. Charakter wydarzeń
3. Ludzie
4. Słaba promocja
______________________________________________________________________________________________
Z poprzednich postów wiemy co jest mniej więcej nie tak. Wydaje mi się, że w przypadku niektórych imprez (jeżeli chodzi o charakter imprezy) ludzie by się znaleźli - nie mówię tutaj o koncertach muzyki klasycznej czy operze. Ale czegoś typowo imprezowego - kino letnie na bulwarach czy jakaś sztuka w stylu festiwalu TRANS/MISJE, a jakie efekty tego są można zobaczyć np. tutaj:
http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/7,34 ... mysly.html
W przypadku realizacji takich 4 miejsc (z tego co pamiętam), spokojnie można by organizować takie eventy.

No i teraz kolejna myśl mnie naszła, do poprzednich 4 elementów:
5. lokalizacja
Nie mamy takiego miejsca, na większą imprezę, wystawę itp.



EDIT:
APROPOS..
http://rzeszow-news.pl/beanalia-ur-2018 ... isco-polo/
Awatar użytkownika
bogdanoo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1069
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

Re: Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Postautor: foreigner » 14 paź 2018, 18:59

Kilka wrzutek z dokumentu Strategia Rozwoju Miasta Rzeszowa z 2015, można go łatwo znaleźć i pobrać:

Problemem Rzeszowa w obszarze kultury jest głównie nieefektywny system informacji o wydarzeniach kulturalnych. Portal prowadzony przez Wydział Kultury, Sportu i Turystyki – http://www.kultura.erzeszow.pl/ – nie zawiera informacji o wszystkich wydarzeniach kulturalnych Miasta, a przede wszystkim nie jest promowany wśród mieszkańców. W dużej mierze sytuacja ta wynika z braku efektywnej komunikacji pomiędzy organizatorami wydarzeń a władzami i pracownikami Miasta. Organizatorzy wydarzeń kulturalnych rzadko informują Wydział Kultury, Sportu i Turystyki Urzędu Miasta Rzeszowa o planowanych działaniach, stąd też informacje o prywatnych inicjatywach najczęściej pojawiają się po fakcie. Portal jest nieatrakcyjny wizualnie, a informacje w nim zawarte, chociażby o instytucjach kultury w Rzeszowie czy imprezach kulturalnych, są bardzo okrojone i ograniczają się do podania adresów oraz krótkich notek nadsyłanych przez organizatorów wydarzeń. W portalu zamieszczane są najczęściej relacje z zakończonych działań kulturalnych, a nie ich zapowiedzi, choć należy wskazać, że w strukturze portalu znajduje się kalendarz wydarzeń na cały rok. Brak sprawnego przepływu informacji pomiędzy organizatorami wydarzeń (w tym podmiotami prywatnymi) powoduje, że portal, mimo iż potrzebny, nie spełnia swojej funkcji informacyjnej.

Miasto koncentruje się na wydarzeniach masowych, widocznych i rozpoznawalnych w mieście, regionie, ale także w Polsce (np. „Wschód Kultury – Europejski Stadion Kultury”, „Festiwal Przestrzeni Miejskiej”), a jednocześnie bezpłatnych dla odbiorców. Oferta, mimo iż rozbudowywana, jest dość typowa i obejmuje przede wszystkim koncerty i festiwale. Miasto nie tworzy warunków dla rozwoju środowisk artystycznych, oddolnych inicjatyw, pozwalających integrować lokalnych artystów i angażować mieszkańców Miasta, jednocześnie budować klimat i tworzyć tradycje artystyczno kulturalne Rzeszowa, których do tej pory Miasto nie ma. Wskazane działania będą prowadzone w oparciu o przyjęty w kwietniu 2015 r. przez Radę Miasta Rzeszowa dokument pt. „Strategia Rozwoju KulturyMiasta Rzeszowa do roku 2020.

Obecny system infrastruktury kulturalnej Miasta Rzeszowa jest niewystarczający w stosunku do potrzeb rozrastającego się miasta i oczekiwań jego mieszkańców. Brakuje jednego, wielofunkcyjnego miejsca spotkań artystycznych, które pełniłoby jednocześnie funkcje centrum kultury, miejsca wystawienniczego, a także obiektu umożliwiającego spędzanie czasu „z kulturą”, a więc wyposażonego w kawiarnie, czytelnie, miejsca do dyskusji czy organizacji spotkań, warsztatów, a jednocześnie miejsca dysponującego zapleczem do organizacji imprez kulturalno-artystycznych średniej wielkości, z salą mieszczącą 400–500 osób.

Istotnym aspektem rozwoju kultury Rzeszowa jest edukacja kulturalna oraz działalność animatorów kultury, których mu brakuje. Ośrodek nie kształci specjalistów w tym zakresie. (...) Jednocześnie Miasto nie ma bogatych tradycji współpracy środowisk twórczych. Środowisko artystyczne jest rozproszone, a ograniczone środki finansowe, brak miejsc spotkań i wspólnej pracy oraz preferowana przez Miasto forma wspierania kultury
(zawężająca się do jednorazowych lub corocznych dużych imprez masowych) nie sprzyja budowie rzeszowskiego środowiska artystycznego. Kultura niszowa nie jest wspierana, podobnie jak „proces tworzenia” kultury, który jest równie ważny jak efekt końcowy. Istotne jest stworzenie możliwości partycypacji mieszkańców w samym procesie tworzenia i pokazanie nakładu pracy oraz ekonomicznego wymiary kultury (kapitałochłonność przedsięwzięć). Masowe, otwarte imprezy przyzwyczajają społeczność do „taniej”, łatwo dostępnej kultury. Zatraca się przez to wartość, jaką twórczość artystyczna niesie z sobą.


Kilka obrazków z tego raportu. Uwagę zwraca zwłaszcza ogromny wysyp zespołów artystycznych i kół/klubów, co dowodzi potencjału i aktywności działań oddolnych. Z kolei spadająca liczba wystaw i ekspozycji może być potwierdzeniem braku warunków lokalowych. Szkoda że nie ma świeższych danych.

kultura1.jpg
kultura1.jpg (120.49 KiB) Przeglądany 1058 razy

kultura2.jpg
kultura2.jpg (177.08 KiB) Przeglądany 1058 razy

kultura3.jpg
kultura3.jpg (82.91 KiB) Przeglądany 1058 razy
foreigner
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 347
Na forum od: 06 gru 2014, 17:12
Lokalizacja: Kraków

Re: Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Postautor: foreigner » 14 paź 2018, 19:01

Mimo wszystko, ankiety wykazały, że mieszkańcy dobrze oceniają dostęp do kultury:

kultura5.jpg
kultura5.jpg (75.41 KiB) Przeglądany 1058 razy


kultura4.jpg
kultura4.jpg (156.29 KiB) Przeglądany 1058 razy
foreigner
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 347
Na forum od: 06 gru 2014, 17:12
Lokalizacja: Kraków

Re: Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Postautor: pixeolo » 14 paź 2018, 20:00

Wolałbym zamiast odpowiedzi na pytanie o dostępność kultury, zapytać Rzeszowian czym wg nich jest kultura. Dla jednych będzie to koncert Sławomira, ewentualnie film Patryka Vegi w multipleksie dla innych co innego.
pixeolo
Moderator
Moderator
 
Posty: 216
Na forum od: 10 lip 2014, 17:00

Re: Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Postautor: foreigner » 14 paź 2018, 21:12

Takie porównanie na szybko wspomnianej strony http://www.kultura.erzeszow.pl z oficjalnym portalem kulturalnym Lublina (https://lublin.eu/kultura/):

Rzeszów: strona powstała ze wsparciem unijnym, o czym informują jak byk stosowne loga, czy na prawdę unia musi nam dopłacać do tak elementarnych rzeczy ?
Lublin: nie widać informacji o dofinansowaniu

Lublin: dostępne 3 wersje językowe (pol, ang, ukr), a nawet język migowy i inne udogodnienia.
Rzeszów: nic z tych rzeczy nie widzę.

Lublin: Prezentuje informacje nie tylko kulturalne, ale też sportowe, historyczne, naukowe i wiele innych. Dodatkowo udziela porad w temacie jak dojechać, gdzie zjeść, gdzie spać, informuje w temacie stypendiów dla artystów, zawiera odsyłacze do różnych instytucji i portali itd.
Rzeszów: to głównie baza nadchodzących imprez i relacji z odbytych plus wykaz instytucji kultury. W zasadzie nic tu więcej nie widzę.

Lublin: Na stronie są odsyłacze do kont na Youtube, Facebook, Instagram, Twiiter. Wszystkie te kanały są aktywne i niedawno zaktualizowane. Konto miasta na youtube liczy ponad 300 filmów (najstarszy dodany 9 lat temu, a najnowszy 2 tygodnie temu) i ma ponad 1000 subskrypcji. Miasto ma też konto na Google+, które było regularnie aktualizowane, a porzucone tylko chyba dlatego, że to schodząca platforma czekająca na zamknięcie.
Rzeszów: Na stronie odsyłacze jedynie do Facebooka i Youtube (instagrama czy Twittera miasto nie prowadzi :?: ) Facebook aktualizowany, ale na youtube niecałe 20 filmików dodane wszystkie 3-4 lata temu oraz całe... 69 subskrypcji. Wygląda więc na to, że ktoś się wtedy zmobilizował w okresie gdy przygotowywane były projekty unijne i pisano różne strategie rozwoju a potem.... dobrze żarło ale zdechło :(
foreigner
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 347
Na forum od: 06 gru 2014, 17:12
Lokalizacja: Kraków

Re: Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Postautor: MaciekContii » 15 paź 2018, 11:03

Pixelo, to dla mnie prawie gotowy artykuł do regionalnych mediów. Zastanów się czy tego nie opublikować. Moim zdaniem bardzo trafne podsumowanie.
Ja nawet poszedłbym dalej z wnioskami na temat odbiorców kultury w Rzeszowie, ale zaraz odezwą się głosy sfrustrowanych i niedouczonych, bo prawda jest taka, że nie ma co się wstydzić, że się nie wie kto jest John McLaughlin czy Rodin, ale trzeba się wstydzić jak się nie chce edukować w tym zakresie. Poznawać, rozwijać i poszerzać horyzontów. Ale tu trzeba wykonać pewną pracę intelektualną, aby czuć satysfakcję i pozytywne emocje związane z wyższą kulturą. Jednak dostrzegalne lenistwo populacji, ignorancja i narzucanie optyki disco polo przerażają. A ściana wschodnia wiedzie w tym prym. W tym Rzeszów. Już nie wspomnę, że decyzje o tym jak ma wyglądać otoczenie, zarówno kulturalne jak i estetyczne w ogóle, podejmują urzędnicy, a nie profesjonaliści w danej dziedzinie.
A propos- urzędników, to byłem nie tak dawno świadkiem w tejże filharmonii przyznawania przez T.Ferenca człowieka roku. Po tej żenującej części, gdzie pani Półtorakowa dostała m.in laur, odbył się koncert Lory Szafran (zresztą po to się tam znalazłem). Po dwóch utworach, jak to Lora, bezpośrednia i urocza w tym, powiedziała: "łatwo nie będzie".
Publiczność ( zdecydowana większość) w ogóle nie mogła się odnaleźć w formule jazzowej, milczała, robiła oczy, jak zacząłem oklaskami wyrażać swoje emocje, to wszyscy obok patrzyli na mnie, jak na chama.
Taki jest niestety poziom naszej publiki. Rzeszowskiej, zaściankowej, małomiasteczkowej publiki.
Pixelo, wracaj do Rzeszowa jest tu naprawdę kogo edukować.

I jeszcze jedno, kultura wyższa zawsze podlegała mecenatowi. Inaczej nie byłoby postępu w muzyce, malarstwie czy architekturze. Oczywiście były wyjątki, ale jest to obowiązek współczesnego państwa. Problem w tym, że to wykształcony i obyty urzędnik powinien decydować ile dawać dofinansowania.
Bo koszt biletu 90 zł czy 120 zł nikt z nas przy zwykłych, marnych pensyjkach nie jest w sanie udźwignąć. Jednostkowe wyjście na koncert z rodziną dla mnie to wówczas 400-500 zł.
MaciekContii
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 517
Na forum od: 19 mar 2018, 12:25

Re: Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Postautor: MaciekContii » 15 paź 2018, 11:43

pixeolo pisze:Wolałbym zamiast odpowiedzi na pytanie o dostępność kultury, zapytać Rzeszowian czym wg nich jest kultura. Dla jednych będzie to koncert Sławomira, ewentualnie film Patryka Vegi w multipleksie dla innych co innego.


Nie do końca jednak, bo:
po pierwsze - kultura, to wieloznaczne określenie, a jeśli chodzi znaczeniowość, to istnieje ponad sto definicji. Mnie najbardziej przekonują te natury socjologicznej. Ale od dawna, już cywilizacja zakresowo zawiera się w kulturze. Czyli np.nauka i technika. A więc, nie chodzi nam chyba w tym przypadku o szerokie znaczenie.
po drugie-lepiej chyba nazywać to o czym piszemy, wydarzeniami kuturalnymi i tu kultura ma węższe znaczenie i ma bardziej naturę estetyczną czy moralną. To świat muzyki, poezji, literatury, rzeźbiarstwa, architektury czy malarstwa (etc)
po trzecie-odkąd istnieją podania (historycyzm), wyróżniać można kulturę wyższą. Ma ona tę zaletę, że zazwyczaj podlegała dyfuzji kulturowej, tak potrzebnej w edukacji kulturowej. Ta przepływność miała swój kierunek. Wiejskie domy z gankiem nie powstały dlatego, że jakiś wieśniak sobie to wymyślił, ale skopiował pobliski dworek.
po czwarte- przepływności istnieją w odwrotnym kierunku, ale muszą mieć jakąś wartość dla grup. Inaczej nie pozostawią wkładu, śladu. Ewidentnie mogą oddolnie pomóc "wyjść" , np. z dekadentyzmu w sztuce. Np. nawiązywanie do bardziej pierwotnych linii melodycznych, wokalnych czy sięganie do instrumentów prostszych. Odejście od manieryzmu, szukanie prostszych form.
po piąte- Sławomir czy Vega nie wnoszą nic, disco polo nie wniesie do kultury nic... z prozaicznego powodu. Nie mają siły sprawczej, rozwojowej czy postępowej dla kultury i sztuki. Nie są refleksyjne. Są wsteczne i bazują na tzw. kulturze masowej (kłania się Kłoskowska).

Zapyta ktoś, czy zatem, są to wydarzenia kuturalne? Nie, nie są. Są to co najwyżej wydarzenia rozrywkowe. Jeśli Vega jeszcze może wzbudzić jakies emocje, to disco polo Sławomira czy Zenka jest totalnym dnem. To współczesne bananowe seriale. Pożywka dla motłochu.
MaciekContii
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 517
Na forum od: 19 mar 2018, 12:25

Re: Kultura w Rzeszowie - temat ogólny

Postautor: pixeolo » 15 paź 2018, 13:18

Dlatego też i z uwagi na to co piszesz, podane wyniki ankiety oraz statystyki nie mają z mojego punktu widzenia dużej wartości. Nie traktuję serio pytania o dostęp do kultury czy liczbę wystaw. Szczególnie w kontekście kultury wysokiej czy struktury społecznej Rzeszowa. Dlatego myślę, że pytanie "czym jest dla ciebie kultura" byłoby z socjologicznego punktu ciekawsze. Nie jest dla mnie problemem nieznajomość Rodina, problemem jest fakt że mieszkaniec Rzeszowa NIE MA de facto dostępu do kultury innej niż lokalna (sztuka) czy, sporadycznie, masowej (muzyka) a ludzie odpowiadają, że jest OK :) Rośnie kolejne pokolenie bez tego dostępu! To nie jest problem Rzeszowa od dziś. W PRLu trzeba było "importować" architektów i artystów, żeby w Rzeszowie zrealizować bardziej ambitne projekty (Filharmonia, malunki w domu kultury WDK). Tu jest wydaje mi się pies pogrzebany, nie da się z miasta 15 tysięcznego zrobić metropolii w 3 pokolenia nie inwestując milionów w kulturę. Inaczej też wygląda ludność napływowa Nowego Jorku czy nawet Warszawy a inaczej Rzeszowa, raz poprzez samą strukturę tej emigracji a dwa z uwagi na statystykę i objętość.

Żeby była jasność, ja nie mam nic przeciwko lokalnym twórcom, sztuce ludowej, czy amatorskiej. Ale to jest taki "chleb z masłem", absolutna podstawa a zdaje się, że od tej przysłowiowej metropolii wymaga się więcej. Załóżmy, że ktoś wpadłby w ratuszu na start Rzeszowa o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury, z czym my byśmy się pokazali? Kto by te projekty zrealizował? Gdzie byśmy je realizowali? Pokaz laserowy na fontannie multimedialnej?

Weźmy hipotetyczną sytuację.
W mieście X zorganizowano 10 wystaw. Pojawiają się w nich prace Althamera, Bujnowskiego, Fangora, Dawidzkiego, artystów z wystawiających się w Tate Modern, MoMA czy Gugghenheimie. Kilka to oddolne inicjatywy prezentujące bardziej awangardowe czy alternatywne podejście. Wystawy zdobywają międzynarodowe nagrody, kuratorzy jeżdżą po świecie a na jedną z nich trzeba zapisać się w kolejce żeby wejść za miesiąc.

W mieście Y zorganizowano 20 wystaw. 10 to prace uczniów liceum plastycznego, 8 to lokalni twórcy a przy okazji znajomi dyrektora placówki kulturalnej, 2 to wystawy w komercyjnej galerii prezentującej różnej jakości prace.

Czy miasto Y ma 2 razy lepszą kulturę od miasta X? Czy dostęp do niej jest dwukrotnie wyższy? Nie sądzę.

Eksperyment:
Otwórz w Empiku jakiś magazyn o sztuce, np. SZUM. Stawiam flaszkę dobrego Whiskey za znalezienie wzmianki o Rzeszowie. Wpisz w culture.pl frazę "Rzeszów". Pierwszy wynik wyszukania linkuje do wydarzenia z 2004 roku...

Dzięki za zaproszenie z powrotem do Rzeszowa, ale nie wybieram się :) Sam potrzebuję inspiracji do działania, mądrzejszych od których można się uczyć a niestety Rzeszów przestał mi na pewnym etapie życia to oferować.

Edit: Nie będę więcej "publicznie" pisał o kulturze w Rz. Wywołałem kiedyś mikroskandal na łamach gazety, bo skrytykowałem BWA, bodaj w 2011. Odpowiedział mi ówczesny dyrektor BWA, potem ja napisałem ripostę. Oprócz "kwasu" nic dobrego to nie przyniosło, zatem zostanę z moimi wrażeniami na forum albo podzielę się nimi z kimś przy piwie ;)
pixeolo
Moderator
Moderator
 
Posty: 216
Na forum od: 10 lip 2014, 17:00

PoprzedniaNastępna

Wróć do Wydarzenia, kultura, promocja

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość