Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Opinie, komentarze, propozycje, sugestie dotyczące Rzeszowa.

Re: Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Postautor: bartek86 » 13 maja 2019, 23:55

Baju baju będę w raju.
70tys. na 4 wychodzi 17,5 tys. zł za 1 podmiot. Za przeproszeniem każdy z nich więcej zużywa na reklamę miesięcznie (może SMP nie musi). Już sam artykuł powoduje, że się o nich piszę i ta kasa zaraz się zacznie zwracać (większe zainteresowanie, bo przecież obok będzie park). A prawda jest taka, że to tylko projekt .... wykonanie natomiast to budżet obywatelski. Żeby to wszystko zrobić jak na wizkach to pewnie poczekamy 20lat :) taka prawda, więc troszkę chyba kogoś poniosło. Jest już jeden mega park za chyba 2,5mln - park Papieski i jak tam jest ? to samo szykuje się tutaj, bo przecież żeby to wszystko zrobić to pewnie i z 5mln trzeba. Podsumowując oczywiście jest to pozytywna informacja i fajnie jakby powstało to wszystko ale otwórzmy oczy, cudem będzie jak to w ogóle ruszy, a druga sprawa to kiedy by to wszystko zrobili (mówimy o 5,10, 20 latach?). Po tym co się w Rzeszowie wyprawia nie jest to takie oczywiste. Niedawno przed wyborami dawali nam park wodny, wybory się skończyły i realizację parku przeniesiono chyba na 2021 rok. Miało być poszerzenie drogi Karoliny (w 90% zaawansowane) po czym miasto remontuje zatoki autobusowe, o poszerzeniu ani widu ani słychu, miało być połączenie z Dębicką i połączenie z Pańską + jej remont - cisza, miało być połączenie z Potokową - cisza. Już teraz korki są mega, jak oddadzą 2 stronę osiedla za szkołą (a powstanie tam jeszcze kilkanaście bloków) to wtedy będzie pięknie. Park przy obecnych problemach to pikuś, nie wspomnę, że na chwilę obecną dostanie się do żłobka graniczy z cudem, dostanie się do przedszkola graniczy z cudem, a zaraz się okaże, że brak miejsca w szkole. Fajnie artykuł sponsorowany, ale zejdźmy na ziemie, przy obecnych kłopotach osiedla to drobny gest wobec mieszkańców, na efekt finalny może i trzeba będzie poczekać 20 lat, ale oczywiście popieram tylko troszkę to mało jak na tak gigantycznie rosnące osiedle.
bartek86
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 418
Na forum od: 23 sie 2015, 10:53

Re: Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Postautor: swiety » 14 maja 2019, 10:44

Park papieski 2,5 mln? Chyba 25 mln ;)
swiety
Moderator
Moderator
 
Posty: 1845
Na forum od: 22 cze 2014, 19:11
Lokalizacja: Staromieście

Re: Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Postautor: Steeler » 14 maja 2019, 11:39

bartek86, w mojej opinii przesadzasz.

Po pierwsze, dlaczego zestawiasz niezrealizowane inwestycje ratusza z przedsięwzięciem, za które wzięła się rada osiedla przy wsparciu spółdzielni i podmiotów prywatnych? Pół swojej wypowiedzi poświęciłeś na wytykanie obietnic ratusza, gdzie jedyny związek z miastem ma fakt, że to miasto "finansuje" projekty z RBO. Owszem, gdyby o tym mówił pan prezydent lub jego rzecznik, to sam, z ubolewaniem, wsadziłbym tę historię do segregatora "Bajki i klechdy". Ale, paradoksalnie, brak "zaangażowania" w to miasta może się okazać dla inwestycji korzystny. No chyba, że Tadeusz na złość uwali projekt (w założeniu, że ten zostanie wybrany przez mieszkańców w głosowaniu), ale to już by się ocierało o sabotaż, tudzież szaleństwo a'la Daenerys Targaryen.

Po drugie, podana przez Ciebie kwota, choć realna, w rzeczywistości może być niższa. Przywołany Park Papieski kosztował ok. 18 mln zł (taką kwotę znalazłem na internecie), ale też sporo większa jest jego powierzchnia (17 ha kontra 2,5 ha), o skali nie wspominając (np. budowa sceny, która pochłonęła 1,8 mln zł). Co zakłada koncepcja przedmiotowego parku? Przede wszystkim nasadzenia, do tego ciągi piesze, odwodnienie, oświetlenie, plac zabaw, siłownia polowa, altana. 1 mln zł to zdecydowanie za mało, ale z artykułu jasno wynika, że dopuszczają etapowanie. Nawet, gdyby na początku mieli pieniądze tylko na nasadzenia i część, głównych chodników, to i tak trzeba lat by te drzewa urosły i miejsce stało się prawdziwym parkiem. Więc wspomniane przez Ciebie 10-15 lat i tak musi upłynąć, by przyszli mieszkańcy mogli cieszyć się prawdziwą zielenią (nawet, gdyby zrealizowano to wszystko za jednym machem, zaraz po zakończeniu budowy okolicznych bloków).

Po trzecie, na chwilę obecną w okolicy jeszcze (na szczęście) dominuje SM Projektant, a park ma leżeć w bezpośrednim sąsiedztwie "zadania H" spółdzielni. A przy deweloperach spółdzielnia daje przykład pro-ludzkiej zabudowy i zagospodarowania przestrzeni - przykład parku przy ul. Odrzykońskiej.

Pożyjemy, zobaczymy. Już sam fakt, że takie przedsięwzięcie zostało zainicjowane przy współudziale deweloperów, jest jak na rzeszowskie warunki precedensem. I jeżeli projekt przejdzie w RBO (oby!) to raczej nie wyrzucą do kosza możliwości dofinansowania w tak wysokiej kwocie.
Awatar użytkownika
Steeler
Bywalec+
Bywalec+
 
Posty: 117
Na forum od: 21 cze 2014, 12:20
Lokalizacja: RNI/RT/RZ...?

Re: Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Postautor: bartek86 » 14 maja 2019, 12:18

Może i przesadzam, a wszystko zaczęło się od tego, że byłem zachwycony Rzeszowem, podobało mi się wszystko, po czym jak przeszedłem na swoje zaczęły się problemy ze wszystkim. Co innego jak mieszkasz i wynajmujesz co innego jak mieszkasz na swoim, ale już tego nie będę rozwijał.

Oczywiście pomysł jest super, wszystko się podoba, ale racjonalnie patrząc to jest to inwestycja na pewnie ponad 5 lat w przód. Mieszkam na tym osiedlu już jakiś czas i jak widzę, że nic się nie dzieje, prócz budowy nowych budynków to mi aż ciśnienie skacze. Nauczyłem się patrzeć racjonalnie na Rzeszów, fakt może bardzo krytycznie ale takie podejście się sprawdza.

PS. nie oglądałem ostatniego odcinka GoT więc nie "spoileruj" :)
bartek86
Zaangażowany+
Zaangażowany+
 
Posty: 418
Na forum od: 23 sie 2015, 10:53

Re: Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Postautor: bogdanoo » 16 maja 2019, 15:53

dzisiaj odbyła się konferencja: Miasta Idei. Czas na odpoczynek i rekreację.
http://rzeszow.wyborcza.pl/rzeszow/14,3 ... 89815.html
tutaj video z jednej części


nie oglądałem całego, ale czytając stenogram kilka cytatów, podsumowań:
Przygotował ją Marek Chrobak, prezes rzeszowskiego oddziału Stowarzyszenia Architektów Polskich: - Chciałbym pokazać pewien kierunek, pomysły, jakie maja samorządowcy w innych miastach Polski. Rozpoczynam od Warszawy, gdzie adaptowano ok. 2 kilometrowy odcinek terenów nad Wisłą. Pojawiła się tam rekreacja, wypoczynek, infrastruktura sportowa, restauracje. Zamiast nabrzeża mamy nową, przyjazną infrastrukturę


Koncepcja zagospodarowania rzeki - Wisłoka przez absolwentkę Politechniki Rzeszowskiej Kinga Schossler.
Obrazek

Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa: - Potencjał Wisłoka i rzeszowskich terenów nadrzecznych jest bardzo duży. Staramy się go wykorzystywać. Jest plaża miejska na Żwirowni, 28 km ścieżek rowerowych po obu stronach Wisłoka, place zabaw, miejsca do grillowania, skate park, snow park, owocowy sad miejski, marina. Problemem jest to, że zalew nie jest odmulony. Od 5 lat są zapowiedzi odmulania, ale ten temat idzie bardzo powoli, jest wstrzymywany przez rożne instytucje. Z przyszłym odmulaniem - mamy nadzieję, że ono w końcu nastąpi, wiąże się to, że duże połacie terenu nad rzeką są rezerwowane jako miejsce do składowania materiału, który zostanie wydobyty z dna rzeki. I ten teren jest na razie zablokowany inwestycyjnie, Rzeszów nie może na razie wykorzystać potencjału tych terenów. Ale mamy swoje plany na tereny nadrzeczne. Są to m.in. kolejne ścieżki biegowe, rowerowe, rozbudowa największego placu zabaw przy Lisiej Górze, by mogły z niego korzystać dzieci niepełnosprawne.


Taka koncepcja szanowny Panie to żadna koncepcja

Marek Chrobak, prezes SARP Rzeszów zwraca uwagę na pojawiający się w dyskusji temat ustawiania kolejnych ławek. - Odniosę się do Olsztyna. Tam nad jeziorem zamiast ławek są podesty. I są one oblegane. Nie ma potrzeby siedzenia na ławce, która jest wyposażona w WiFi. Powinniśmy pójść krok dalej i wymyślić inne, nowe formy zagospodarowania przestrzeni. Nie wszyscy biegają, więc ze ścieżki nie każdy będzie korzystał. Ja np. chciałbym pójść nad Wisłok do restauracji. Tego brakuje w Rzeszowie


Z mojej strony duży +

Tutaj na temat co wrzucałem ostatnio nt. parku na Bł. Karoliny
Aleksandra Wąsowicz-Duch, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Rzeszowie: - Teraz przygotowujemy bardzo ładny obiekt - park przy ul. bł. Karoliny. I chciałabym zaprosić do współpracy panie, które przygotowały koncepcję ?Farmy dziecięcej?. Wiele z pomysłów tam zawartych będzie miało racje bytu właśnie w tym parku.

W Zarządzie Zieleni Miejskiej staramy się, aby rzeszowska zieleń była utrzymywana w jak najwyższym standardzie. Dzięki temu Rzeszów jest postrzegany jako miasto zielone i zadbane. Od 2005 roku w tereny parków i zieleńców miasto zainwestowało 36 mln zl. W tym roku rozpocznie się rewitalizacja najstarszego parku w mieście - przy Dąbrowskiego. W Rzeszowie mamy 55 placów zabaw. Co roku sadzimy ponad 10 tys. kwiatów, ponad 30 tys. krzewów, 2 tys. drzew. Na terenie miasta w ciągu ostatnich lat powstało 8 fontann. W tym roku budżet na zieleń to ok. 9 mln zł. Oprócz parku przy Dąbrowskiego w tym roku zajmiemy się m.in. także budową ścieżek rowerowych i nad Wisłokiem i w parku Kmity. Powstanie 6 placów zabaw.


Aleksandra Wąsowicz-Duch wypowiedziała się także na temat zielonych inwestycji w Rzeszowie. - W wieloletniej prognozie finansowej miasta na zielone inwestycje zapisane jest 175 mln zł. W planach, oprócz parku przy ul. Bł. Karoliny, są m.in. także rewitalizacja parku na Zalesiu, parku w Slocinie, utworzenie nowych terenów rekreacyjnych np. na os. Przybyszówka i Krakowskiej Południe.


dr Agata Gajdek, Uniwersytet Rzeszowski i Politechnika Rzeszowska: - Zainspirowana Krakowem i tamtejszymi parkami kieszonkowymi, pomyślałam - dlaczego nie zaproponować czegoś takiego w Rzeszowie. Wraz ze studentami zaproponowałam projekt stworzenia ?Ogrodów Rzeszowa?. Studenci pracowali w dwóch grupach i w ramach każdej powstało po 12 propozycji takich małych ogrodów. Chcieliśmy, aby te ogrody ułożyły się w pewien rodzaj szlak. Podążając nim można byłoby zwiedzać ogrody i Rzeszów.


Drugą sesję podsumuje Agnieszka Wąsowicz-Duch: Dziękuje za wszystkie pomysły. Myślę, że pomysł oznakowania w naszych parkach drzew pod względem pylenia to bardzo ciekawa idea. Najciekawsza wydaje mi się projekt parków kieszonkowych. Będziemy chcieli skonfrontować pomysły studentów z naszymi projektami, ponieważ temat parków kieszonkowych nie jest nam obcy. Przyjmujemy wszystkie uwagi, które zostały dzisiaj przez państwa wygłoszone i będziemy chcieli nadal się rozwijać.
Awatar użytkownika
bogdanoo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1070
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

Re: Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Postautor: maks » 16 maja 2019, 23:08

Na dwa lata zaplanowano remont parku przy ulicy Dąbrowskiego w Rzeszowie. Prace mają się rozpocząć w lecie. Miasto ogłosiło właśnie przetarg na ich wykonanie.


https://nowiny24.pl/remont-parku-przy-d ... 1-14135041
maks
Maniak
Maniak
 
Posty: 1703
Na forum od: 25 gru 2014, 21:47

Re: Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Postautor: ArekDomin » 17 maja 2019, 21:45

Fajna dyskusja o zieleni i rekreacji w mieście, które:

1. Ma najmniej terenów zielonych ze wszystkich dużych miast w kraju
2. Ostatnie skrawki zieleni zabudowuje blokami (tu rozczula mnie obecność radnego Fijołka, który jest za to współodpowiedzialny, będąc radnym klubu Ferenca)
3. Nie ma ani jednego miejsca, w którym można spędzić czas wolny (typu aquapark, lodowisko itd.)
4. Najbliższą jakąkolwiek atrakcję ma właściwie 200 km od miasta (rejon Krakowa i kolice z tamtejszymi parkami rozrywki typu Energylandia, Inwałd Park itd.)
ArekDomin
Rozkręca się
Rozkręca się
 
Posty: 30
Na forum od: 17 maja 2019, 21:18

Re: Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Postautor: bogdanoo » 19 maja 2019, 22:20

Samozaorania Ratusza ciąg dalszy. Dlaczego Ratusza? Bo na konferencji którą wrzuciłem tu z 2dni temu wypowiadał się zastępca prezydenta.
http://czytajrzeszow.pl/?id=4339&idd=4&poz=ml0
Obrazek
W ubiegłym tygodniu odbyło się na Politechnice Rzeszowskiej szeroko nagłaśniane spotkanie (organizowane przez Gazetę Wyborczą) o rekreacyjnych możliwościach, jakie dają tereny wokół rzeszowskiego zalewu – wciąż mało wykorzystane. Swoimi doświadczeniami w wykorzystaniu terenów zielonych podzielili się m.in. włodarze Olsztyna i Starego Sącza. Rzeszowski ratusz w dyskusji reprezentował wiceprezydent Marek Ustrobiński, kandydujący do Parlamentu Europejskiego.

O tym, jak debata na temat zieleni w Rzeszowie ważna jest dla właściwego rozwoju miasta świadczy zarówno stan wielu terenów zielonych w Rzeszowie, jak i głosy mieszkańców miasta nie mogących się pogodzić z chaotycznym wdzieraniem się budownictwa w te tereny.

Ale właśnie dochodzą do tego nowe zagrożenia dla przyszłości zieleni w Rzeszowie.

Na najbliższą sesję rady miasta prezydent Rzeszowa skierował projekt uchwały o przerwaniu i zakończeniu prac nad planem miejscowym, która to decyzja de facto anuluje możliwość powstania planowanego parku w północnej części Rzeszowa. Powodem jest atrakcyjność tych terenów dla budownictwa mieszkaniowego i wydanie wielu decyzji skutkujących budową domów w tym terenie. A jeszcze 9 lat temu w roku 2010, sam prezydent skierował do rady miasta wniosek o przygotowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, który w głównej mierze miał posłużyć stworzeniu parku osiedlowego na północ od osiedla Staromieście.

Park miał powstać równolegle do zbudowanej właśnie ulicy Krogulskiego. Miał mieć podłużny przebieg, ponad 1,2 kilometra długości i miał łączyć trakty piesze przy ulicach Warszawskiej i Lubelskiej (patrz mapa). Znaczenie tego parku urbaniści przewidzieli już wiele lat temu, dlatego właśnie znajdował się w planach miasta. Po przewidywanym zabudowaniu terenów w północnej części Rzeszowa (już powstają tu osiedla: Staromieście-Ogrody, Hiszpańskie Ogrody, Bella Dolina Developresu, a przewidziane są także następne osiedla), park równoległy do ul. Krogulskiego byłby głównym miejscem rekreacji tysięcy mieszkańców tych osiedli. Stanowiłby także nieodzowny pas zieleni służący przewietrzaniu tej części miasta i zapobieganiu powstawania w okresie letnim tzw. wysp ciepła.

Obecnie wymienione funkcje prowizorycznie spełniają na pół dzikie łąki na północ od Staromieścia. Wszystko jednak zmieni się w najbliższych latach. Już teraz widać dynamiczny ruch inwestycyjny na tych łąkach, a wybudowanie w tym roku ważnej ulicy Krogulskiego jeszcze bardziej przyspieszy inwestycje budowlane. Łąki wcześniej czy później zostaną zainwestowane, a brak odpowiedniej ilości zieleni rekreacyjnej i przewietrzającej miasto dopiero wtedy da o sobie znać.

Wygląda więc na to, że jest to kolejny przykład rezygnowania władz miasta Rzeszowa z jakże potrzebnych inwestycji w dobrze zaplanowaną zieleń publiczną.

Podobnie było na wzgórzach Zalesia. Według obietnic prezydenta Ferenca miał tam powstać wspaniały park i mini-zoo. Pomysł upadł, gdy tylko ze swoimi pomysłami zgłosili się deweloperzy. Oni chcieli postawić na tych zalesionych wzgórzach 17-pietrowe wieżowce. Prezydent zachwycił się wizją wieżowców dominujących ze wzgórz nad miastem, a realizacja parku poszła w zapomnienie.

Innymi terenami rekreacyjnymi – wzdłuż rzeszowskiego Zalewu władze miasta interesują się od dawna. Cóż z tego, gdy równocześnie te same władze wydają pozwolenia budowlane, które powodują że zabudowa mieszkaniowa wdziera się w te tereny i zaburza ich rekreacyjny charakter.

Innym miejscem, które aż prosi się o zagospodarowanie do celów rekreacyjnych jest Kopiec Konfederatów i jego otoczenie na osiedlu Pobitno. Wniosek o uchwalenie planu miejscowego dla tego terenu i o wykup tych terenów przez miasto od wielu lat postulował ówczesny przewodniczący komisji gospodarki przestrzennej, radny Robert Kultys. Plan wciąż nie jest przygotowany a teren jest w opłakanym stanie.

Wygląda to tak, jakby nad przyszłością ważnych terenów zielonych w Rzeszowie ciążyła jakaś klątwa. Niewiele więcej szczęścia mają także istniejące do tej pory parki wypoczynkowe.

Miasto bardzo długo nie mogło się zdecydować, aby zrewitalizować park przy ul. Rycerskiej. Gdy już się na to zdecydowało w zeszłym roku, to remont trzeba było teraz wstrzymać, bo o zwrot części terenów parku zwrócili się byli właściciele.

Najbardziej zaawansowane są prace nad przywróceniem świetności najstarszemu zabytkowemu Parkowi Solidarności przy ul. Dąbrowskiego. Ale i tu kompleksową rewitalizację strasznie zaniedbanego parku trzeba było na razie odłożyć, bo mimo przeznaczonych przez miasto pieniędzy i rozstrzygnięcia przetargu, wykonawca ostatecznie nie podjął się wykonania przewidzianych prac za deklarowaną kwotę.

Uratował się natomiast i dość przyzwoicie prezentuje się Park Sybiraków na osiedlu Andersa. Choć trzeba przyznać, że i na niego były zakusy. Kilka lat temu władze miasta zaproponowały, aby w tej cichej osiedlowej zieleni wybudować… aquapark. Cale szczęście opór mieszkańców uratował to wspaniale miejsce wypoczynku.

Przyznacie Państwo, że można mieć mieszane uczucia, gdy analizuje się te wszystkie sytuacje z terenami zielonymi w Rzeszowie.
Ostatnio zmieniony 19 maja 2019, 23:20 przez bogdanoo, łącznie zmieniany 1 raz
Awatar użytkownika
bogdanoo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1070
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

Re: Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Postautor: flyRZE » 19 maja 2019, 22:58

W tym przypadku nie wiem jakim cudem tam park chcieli zrobić, zerkam na mapy Google i tam jest pełno domków.
Park i to duży powinien powstać między budowanymi i zaplanowanymi osiedlami, z mapki wynika, że dla tych terenów są już plany, pytanie czy zaplanowano tam park/parki?
flyRZE
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 653
Na forum od: 15 lip 2014, 11:42

Re: Przestrzeń publiczna - place, tereny zielone, mała arch.

Postautor: bogdanoo » 21 maja 2019, 17:20

Plan parku na Staromieściu na razie zostaje. Większość radnych go obroniła
http://czytajrzeszow.pl/?id=4368&idd=4&poz=ml0
W niedzielę informowaliśmy o przygotowanym przez prezydenta Rzeszowa projekcie uchwały, zgodnie z którym miałaby zostać anulowana uchwała z 2010 roku o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego na północy miasta. Tereny te miały pierwotnie posłużyć do stworzenia parku na północ od osiedla Staromieście, teraz zaś miałyby zmienić swoje przeznaczenie na zabudowę mieszkaniową.

Ten plan prezydenta Tadeusza Ferenca na razie się jednak nie powiódł. Na wtorkowej sesji Rada Miasta Rzeszowa odstąpiła od uchwalenia części projektu uchwały dotyczącej wspomnianego anulowania możliwości powstania parku. Za wykreśleniem paragrafu dotyczącego tej kwestii z projektu uchwały głosowali radni Prawa i Sprawiedliwości, Platformy Obywatelskiej oraz jeden radny Rozwoju Rzeszowa.

- To ostatnie miejsce na północy Rzeszowa, gdzie można stworzyć przestrzeń zieloną. Dobrze, że powstają w tej okolicy osiedla, ale ludzie, którzy tam mieszkają, nie będą mieli możliwości „przewietrzenia” tej części miasta. Jeżeli planujemy tam duży kompleks śródmiejskiej zabudowy, to w przyszłości mieszkańcy będą potrzebowali tam parku - mówił radny PiS Robert Kultys.

Władze miasta były jednak nieugięte w swojej argumentacji. Prezydent Tadeusz Ferenc stwierdził, że miasto za jego urzędowania wybudowało dużo parków, jednak według niego rozwój miasta generują przede wszystkim nowe mieszkania, a nie tereny zielone.

Radni koalicyjnej Platformy Obywatelskiej również zgłaszali uwagi do części projektu uchwały dotyczącego rezygnacji z dotychczasowego planu zagospodarowania przestrzennego w miejscu, gdzie miał powstać park.

- Zgadzam się z prezydentem, że w Rzeszowie powstały w ostatnim czasie parki, ale na Staromieściu nie ma parku i zwracam się z pomysłem, aby wstrzymać się z decyzją w tej sprawie i przeanalizować możliwość wygospodarowania np. 2 hektarów, w tej okolicy, aby stworzyć tam faktycznie teren zielony - stwierdziła Jolanta Kazimierczak z PO.

Według radnych Rozwoju Rzeszowa nie ma możliwości wygospodarowania w tym miejscu terenów zielonych, ponieważ w dużej części zostały one już zabudowane domkami jednorodzinnymi.

Radni PiS optowali jednak za wykreśleniem punktu dotyczącego terenu, gdzie miałby powstać park. Przypominali również jak w ostatnim czasie w Rzeszowie znika zieleń. Przewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Rzeszowa wskazywał inne kontrowersyjne decyzje władz miasta, co do zabudowy terenów zielonych.

- Plan zagospodarowania przed laty zakładał w tym miejscu park, który w tym obszarze jest niezbędny i kluczowy. Zieleń w Rzeszowie ma bardzo trudno, przykładów jest mnóstwo - jest Zalesie i ul. Spacerowa, ciągła zabudowa nad zalewem, czy w rejonie Podwisłocza – powiedział Marcin Fijołek, który przytoczył również ranking sporządzony przez Portal Samorządowy na podstawie danych z Głównego Urzędu Statystycznego, dotyczący udziału zieleni w powierzchni największych polskich miast. Według danych przedstawionych na tym portalu, udział zieleni w powierzchni Rzeszowa wynosi 8 procent, co daje stolicy Podkarpacia ostatnie miejsce w zestawieniu. Na drugim biegunie jest Poznań, gdzie tereny zielone stanowią 20 procent powierzchni.

Ostatecznie po długiej wymianie argumentów, na wniosek radnych PiS i PO przegłosowano poprawkę wykreślającą z całej uchwały, która dotyczyła również innych części Staromieścia, paragraf 3 mówiący o kontrowersyjnej zmianie charakteru zabudowy terenu gdzie miał powstać park. Za wykreśleniem paragrafu głosowało 13 radnych, w tym 8 radnych klubu PiS, 4 radnych klubu PO oraz jeden radny Rozwoju Rzeszowa.


jeżeli taka jest argumentacja prezydenta, to co wy się dziwicie dlaczego jest tak mało rekreacji? (pogrubiłem tekst)
Awatar użytkownika
bogdanoo
Uzależniony
Uzależniony
 
Posty: 1070
Na forum od: 25 lis 2017, 21:32

PoprzedniaNastępna

Wróć do Dyskusje o Rzeszowie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości